Dokąd leci kabarecik, czyli gdzie ma siedzieć wiceburmistrz Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 15
SłabyŚwietny 
Zapłotek
Wpisany przez Anka Grzybowska   
piątek, 28 października 2011 20:53

To była niezmiernie zajmująca sesja - jedna z najzabawniejszych w tej kadencji. Zaczęło się jednak od momentu szczególnie dla mnie miłego i niezwykle wzruszającego. Gdyby nie obawy o całość makijażu, spłakałabym się z wrażenia jak bóbr na miejscu. Teraz łkam w domowym zaciszu, ściskając w ręku mokrą od łez chusteczkę.

 

Sesję rozpoczął przewodniczący Waldemar Kukiełko od tradycyjnego ustalenia porządku obrad. I tu właśnie nastąpiły wydarzenia, po których jeszcze nie mogę się otrząsnąć. Głos nadal drży mi ze wzruszenia, a ręce dygocą na klawiaturze. Pan Przewodniczący przy okazji ustalania porządku zajął się bowiem Obserwatorem w ogólności, a moją skromną i nierzucającą się w oczy osobą w szczególności. Wybaczcie Państwo, muszę na chwilę przerwać. Emocje jednak są zbyt silne.

 

 

 

Otarłam łzy wzruszenia i kontynuuję.

 

Otóż Pan Przewodniczący niezwykle uważnie czyta Obserwatora i wykrył szereg uchybień, nieprawidłowości i pomówień. Jak się okazuje, źle podałam czas zawiadomienia o sesji - przewodniczący ma trzy dni na zawiadomienie o terminie. Ja napisałam, że tydzień. Kiedy przypomnę sobie ten aksamitny głos mówiący o terminie...

 

Już, wracam z krainy marzeń do rzeczywistości.

 

Oprócz terminu popełniłam jeszcze jeden grzech - napisałam, że porządek obrad jest nudny i wysnułam z tego domysł, ze radni po prostu nie mają kasy na Wszystkich Świętych i stąd ta sesja. Okazuje się to nieprawdą! Radni mają płacone ryczałtem, nie dostają pieniędzy za poszczególne posiedzenia rady! Nieoceniony Stasio Grala wykrył przy tej okazji, ze może chodzić o sołtysów - ci dostają stówę za każde posiedzenie. Pocieszona przez Staszka Gralę wsłuchałam się w aksamitny głos Przewodniczącego. Mea culpa, Panie Przewodniczący. Grzech biorę - jak to mówi klasyk tematu, czyli rzecznik Strzałkowski - na klatę (w moim przypadku „na biust”) ale zgrzeszyć z Panem... Poświęcił mi Pan 20 minut. Nie wiem, co powiedzieć. Lecę po chusteczki, chwila przerwy.

 

Jestem i jadę dalej.

 

Po rozprawie z Obserwatorem (jakże miłej memu sercu) i pogrążeniu mnie w czarnych odmętach nicości, Pan Przewodniczący dobrał się do radnych Wspólnoty Samorządowej, a w szczególności do radnej Ewy Skrajnej. Tu dowiedziałam się, że mam rywalkę i obudziły się w we mnie pierwotne instynkty. Czym radna Skrajna zasłużyła sobie na względy Przewodniczącego?! Otóż razem z trójką innych radnych (Grzęda, Wachowski i Vogiel) zapytała była samego Pana Wojewodę o ważność mandatu Stanisława Prześniaka. O co w tej historii chodzi, wszyscy wiemy, nie wiemy natomiast, czy pan Prześniak nadal jest radnym, czy też nim nie jest. Okazało się, ze jedynym poinformowanym jest Przewodniczący Rady. I tak Proszę Państwa powinno być! Radny Prześniak nadal jest radnym, bowiem nie uprawomocniło się orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, odrzucające jego zażalenie na decyzję wojewody. Pan Przewodniczący wykrył był spisek - Jego zdaniem chodziło o unieważnienie poprzedniej (pechowej, po XIII) sesji rady miejskiej! Gdyby bowiem pan Prześniak brał bezprawnie udział w głosowaniu, wszystkie uchwały tej sesji, łącznie z tą dotyczącą lekarzówki w Wejsunach zostałyby unieważnione! To byłby skandal, bo Przewodniczący Rady stałby się osobą bezdomną! Szanowni Państwo Radni! Ja protestuję! Jak można pozbawiać dachu nad głową Osobę obdarzoną tak aksamitnym głosem!

 

Na szczęście pani radna Skrajna poniosła zasłużoną karę - Pan Przewodniczący zgłosił do porządku obrad punkt dotyczący odwołania jej z przewodniczącej Komisji Rewizyjnej. Gdyby nie silne wzruszenie, biłabym brawo, ale niestety nie mogłam. Nadal łkałam bezgłośnie.

 

Po godzinie, kiedy byłam już pewna, ze większość porządku obrad za nami, okazało się, że jesteśmy na samym początku, a dziwne oświadczenia Szanownego Pana Przewodniczącego to dopiero punkt „uchwalenie porządku obrad”. No, ale nie mogę narzekać – przebywanie pod jednym dachem z Osobą taką jak Pan Przewodniczący wynagrodziło mi wszelkie trudy. Na wszelki wypadek posiliłam się herbatą z cukrem i cytryną.

 

Radną Skrajną odwołano, odwołano też radnego Wachowskiego z szefa komisji leśnictwa i rolnictwa. Jak się można domyślać, tę pierwszą zastąpił był radny Czaplicki, a tego drugiego – radny Paradowski. Radnej Skrajny usiłował w sposób kompletnie nieporadny i zadziwiająco niekomunikatywny bronić radna Grzęda. Słuchałam i kompletnie nie wiedziałam, o co radnej Grzędzie może chodzić. No, ale jak przypuszczam była przeciw.

 

Nieoczekiwanie - dla mnie, bo przecież nie dla Pana Przewodniczącego, Który Wie Wszystko- objawił się wiceprzewodniczący radny Mariusz Kaczmarczyk. Jak wiadomo, radny Kaczmarczyk został wybrany z listy Wspólnoty, ale w międzyczasie zmienił front i stał się gorącym wielbicielem Forum. Na poprzedniej sesji (tej, o której Pan Przewodniczący nie zdążył nas poinformować) oświadczył, że ze Wspólnoty występuje. Mimo to - jak na człowieka honoru przystaje - poddał się weryfikacji. Spokojnie - nie było czarnych teczek. Było za to dość dziwaczne głosowanie - radni mieli bowiem przegłosować czy radny Kaczmarczyk powinien być, czy nie powinien być przewodniczącym. Smaczku sprawie dodaje to, że radny Kaczmarczyk nie wstrzymał się od głosu, tylko zagłosował „za”. Tu głęboki namysł.... Hmmmm.... Coś tu chyba mi się nie zgadza.

 

Dalej uaktywnił się radny Wachowski, do tej pory raczej milczący. Ofiarą radnego padł wiceburmistrz Stecka. Wiceburmistrz do tej pory siedział za stołem prezydialnym. Mówiąc szczerze - nie zwróciłam na to uwagi, ale radny Wachowski był czujny. „Dlaczego wiceburmistrz tu siedzi? Przecież to zwykły pracownik urzędu? - zapytał był pan radny, wskazując palcem Zdzisława Steckę. Na takie dictum wiceburmistrz zabrał krzesło i przesiadł się do stołu urzędników.

 

- Jak Pan się czuje na nowym miejscu? - zapytałam wiceburmistrza, korzystając z chwili przerwy od wzruszającej sesji

 

- Za krótko tam siedzę, ale raczej dobrze. Za komuny w więzieniu siedziałem, to mogę i tam - wyjaśnił z lekka autobiograficznie i styropianowo zastępca burmistrza

 

Co było dalej? Nic nie było, przynajmniej w części oficjalnej. Dowiedzieliśmy się o zadłużeniach ZUK, Monika Cwalińska przedstawiła sprawę zmiany statutu MOPS. I tyle. Zabawa – niestety niezbyt śmieszna - rozpoczęła się w części interpelacji i zapytań.

 

Najpierw wystąpił radny Vogiel, który zasypał burmistrza zapytaniami, a potem dukając przeczytał zamieszczoną przez nas odezwę Wspólnoty Samorządowej. Chodzi o tekst Eli Żywczyk w Gazecie Piskiej. Przyznam - tym razem zupełnie serio - że pojęcia nie mam, dlaczego na sesji porusza się sprawy związane z artykułami w prasie. Od tego są sprostowania, które musimy opublikować - obliguje nas do tego Prawo Prasowe. Zajmowanie się enuncjacjami prasowymi na sesji, to zwykłe marnotrawienie pieniędzy podatników. Prawo normuje polemikę prasową, my temu prawu podlegamy i mamy psi obowiązek puścić sprostowanie.

 

Dalej było bardzo serio. Sprawa wymaga wyjaśnień.

 

Jakiś czas temu gruchnęła wieść, że Arkadiusz Doniec nie ma wyższego wykształcenia i zajmuje się poradami psychologicznymi prawem kaduka. Także u nas na forum ukazywały się wpisy na jego temat. Okazuje się, że Arek (wybaczcie Państwo totumfackość, ale znamy się od lat) wyższe wykształcenie ma. Skończył uczelnię na Ukrainie. Każdy z nas może kończyć studia, gdzie mu się żywnie podoba - od Murmańska po Sydney. Problem w tym, że musi nostryfikować dyplom, czyli - nazwijmy to w uproszczeniu - potwierdzić jego ważność w danym państwie. Arek ma wszystkie wymagane prawem dokumenty, ale dokumenty dostał dwa - jeden to coś w rodzaju książeczki w języku ukraińskim i drugi - dyplom. Kiedy urzędujący burmistrz poprosił dyrektora szkoły w której pracuje Arek o dokumenty, dostał te pierwsze i - z niejasnych do końca przyczyn - wysłał do Ministerstwa Edukacji Narodowej, podobno w celu weryfikacji. MEN odpowiedział, że Arek wyższego wykształcenia na podstawie dostarczonych dokumentów nie ma. Gdyby wysłał te drugie, nie byłoby problemu. Arek trzęsącym się głosem mówił o tej historii. Odpowiedział mu wiceburmistrz Stecka - zwalił winę na dyrektora szkoły i samego Arka. Nie padło słowo „przepraszam”. Padły oskarżenia. I wypłynęly dokumenty. Na forach internetowych mogli to przeczytać rodzice i uczniowie Arka. Nie padło pytanie jak w ogóle te informacje mogły wypłynąć.

 

Arek, na naszym forum też ukazywały się wpisy dotyczące Ciebie. Nie wiedziałam, że o Ciebie chodzi. Znasz mnie bardzo dobrze, wiesz,że możesz do nas przyjść. Nie przyszedłeś. Wiem, że dla Ciebie to tragedia. Wbicie w ziemię nauczyciela, spaćkanie mu opinii jest nie do odkręcenia. Na nas możesz liczyć w każdych okolicznościach.

 

A dalej - już poza bardzo poważną sprawą Arka - nie działo się nic, co byłoby dla mnie zaskakujące. Burmistrzowie – były i obecny - skoczyli sobie do gardeł. To tradycja, więc nie ma o czym pisać.

 

Może jeszcze jedno - tu znowu wzruszenie zatyka mi klawiaturę - na zakończenie Pan Przewodniczący, patrząc mi prosto w oczy oznajmił, że sesja nudna nie była. Była bardzo poważna, wbrew temu co pisałam zapraszając na nią Mieszkańców.

 

To fakt. Zwłaszcza patrząc na to z perspektywy Arka Dońca, któremu należy się zwykłe, ludzkie "przepraszam", zamiast ustawiania go do pionu po to, żeby na jego miejsce wprowadzić swoich ludzi. Wyjaśnienia wiceburmistrza mnie nie przekonują - zniszczono człowieka. To jest dla mnie ważne, a nie arogancki ton pana Stecki. Teraz Panowie odszczekajcie to pod stołem. Weźcie dyplom Arka i powiedzcie "hau, hau".

 

sesję relacjonowała subiektywna korespondenta wojenna

 

Anka Grzybowska

 

Mój prywatny apel do Pana Przewodniczącego -  najuniżeniej proszę następnym razem uwzględnić mnie w porządku obrad. Chciałabym mieć to na piśmie. W ramki sobie oprawię i nad biurkiem powieszę. 

 
Komentarze (58)
komuna
1piątek, 28 października 2011 22:54
?
Ha, ha, ha. Ale się uśmiałem, wiceburmistrz za komuny w więzieniu siedział. To już przedszkolaków nawet zamykali?
kpina!!!!!!!!!!!
2piątek, 28 października 2011 23:25
olo
Nie dziwi mnie ,że to miasteczko i gmina jest w tyle o 10 lat od innych miast i gmin jak tak wyglądają posiedzenia włodarzy!!!jesteśmy na skraju bankructwa a tu zero tematu jak tego problemu uniknąć, o rozwoju ,bezrobociu jakie nas nęka,tylko ciągle puste słowa ,kłótnie i zero perspektyw na przyszłość,prawda jest taka ,że nie macie wszyscy pomysłu na lepsze jutro w tej okolicy,wstyd ,wstyd jeszcze raz wstyd!!!!!!!!!!!!!!dotyczy to i byłych i obecnych włodarzy zmarnowane 8 lat wstecz i zapowiada się dramat na kolejne lata do przodu.Przestańcie się ośmieszać!!!!!
byłem na tej sesji
3sobota, 29 października 2011 07:10
tutejszy
Byłem na tej sesji i więcej na takich radnych nie zagłosuję,ludzie pracy nie maja a oni o pier..łach gadają i na tej i na wcześniejszych sesjach żadna/y (niepotrzebne skreślić)radny nie porusza tematu pracy dla mieszkańców.Tylko my są cacy a wy pe i to jedna jak i druga strona,a o kulturze osobistej naszych przedstawicieli nie wspomnę.Panowie radni dam wam radę można powiedzieć won,a można powiedzieć wyjdź to samo znaczy, a jak brzmi? w moich oczach to nieroby i darmozjady.
komentarz
4sobota, 29 października 2011 07:17
uczennica LO
Panie Arku nie bardzo tam wiem o co chodzi.Jest Pan świetnym nauczycielem.Pamiętam Pana lekcje historii z gimnazjum istna poezja, ogrom wiedzy. Panowie burmistrze niech przyjdą do Pana na lekcje wosu to się trochę demokracji nauczą.
Stecka w więzieniu?
5sobota, 29 października 2011 07:32
Timotheus
Skoro Stecka sam przyznał się, że siedział w więzieniu, to nalezy zapytać go za co? Bo nie sądze, by siedział tam za działalność opozycyjną. Może popełnił jekieś pospolite przestepstwo i teraz chwali sie jeszcze tym?
Mam nadzieję, że ten cyrk szybko się skończy. Ja osobiście mam juz dość zarówno Zbyszka, jak i Leszka. Nasza gmina nie jest skazana na wybór między dżumą a cholerą. Niech panowie Opalach i Gryciuk żyją sobie w zdrowiu i szczęściu, ale skoro nie potrafia przezwyciężyć swoich słabości i chorej ambicji, to lepiej będzie jeśli zrezygnują z aspiracji do fotela burmistrza. Zróbmy referendum i wybierzmy we wcześniejszych wyborach kogoś normalnego.
Obraz gminy
6sobota, 29 października 2011 08:15
Bolo
jaki się wyłania
Lokalni notable wykupują co smaczniejsze kąski , względnie podpisują umowy na wieloletnią dzierżawę.
Są tak pewni siebie a zarazem głupi ,że nawet opowiadają jak to załatwili i z kim.
Dziwne przetargi, prawa pierwokupu i totalna obojętność władzy na fakt "okradania" lokalnej społeczności.
Czarno to wszystko widzę.
Hańba
7sobota, 29 października 2011 08:28
nauczycielka
Nie mogę w to uwierzyć. Arek wiem co czujesz i czułeś. Cieszę się, że prawda wyszła na jaw
"KURATOR"
8sobota, 29 października 2011 11:57
wyborca
Nie wiedziałem ,ze w naszej gminie mamy "kuratora oświaty" w osobie vicka.Jakim prawem vicek sprawdza kwalifikacje nauczycieli? Są to kompetencje dyrektora i nadzoru pedagogicznego. Vicek nie po raz pierwszy przekroczył swoje uprawnienia i kompetencje. Tym razem nie powinno ujść mu to płazem a całą sprawą powinna zająć się prokuratura. Pan Doniec powinien tego dopilnować, nie przyjąć fałszywego "przepraszam" i złożyć doniesienie o naruszenie Jego dóbr osobistych. Panie Arku trzymam za Pana kciuki i mam nadzieję, że Pan nie odpuści tej sprawy, bo zbyt wielką krzywdę Panu publicznie zrobiono.
jaka hańba
9sobota, 29 października 2011 12:02
nauczyciel
Jaka hańba, trzeba sprawę wyjaśnić, w aktach osobowych Pana Dońca jest jakiś ukraiński dyplom w domu Pan Doniec ma jakiś inny który pokazał na sesji. Swoją drogą ciekawe czy zna język ukraiński.
Pani Grzęda okazuje się że była instruktorem na siłowni i brała za 1h 35zł i twierdz że to grosze.
Sesja żenady
10sobota, 29 października 2011 12:27
g*g*l
Kiedy w końcu zaczną się sesje prawdziwe,sensowne i przynoszące postęp naszej Gminie... Co sesja, to ta sama bezużyteczna gadka i tematy na poziomie rozmowy przedszkolaczków... Sz.P. Burmistrzu, panie zastępco Z CAŁĄ RESZTĄ GRZEJĄCYCH OBOK WAS STOŁECZKI, pokażcie nam ludziom młodszym i swoim rówieśnikom na co was tak naprawdę stać i zróbcie z tego miasta Eldorado Turystyczne.Jeśli brak wam na to pomysłu, zwróćcie się o nie do nas- młodszych , bo mamy ich tysiące. I przestańcie proszę kłócić się ludzie z ludźmi o głupoty- Szczyt prostactwa i małpowania, bo na pewno nie Homo Sapiens.
obrona radnej skrajnej
11sobota, 29 października 2011 13:31
obecny na sesji
Pani Aniu ja też siedziałem na sesji na końcu sali a słyszałem jak normalnie i poradnie radna Grzęda powiedziała, ze nie rozumie wniosku o odwołanie z przewodniczącej komisji rewizyjnej pani Skrajnej, bo postępowała zgodnie z regulaminem pracy komisji rewizyjnej.Czemu więc dla Pani było to kompletnie niekomunikatywne.Proszę tak wprost o nieporadność kogoś nie oskarżać, bo nie każdy szybko i gładko wypowiada się publicznie.A do tego na pewno dochodzi stres i nerwy.
tajne akta
12sobota, 29 października 2011 14:09
?
To może od razu trzeba było poprosić pana Dońca o pokazanie swoich dokumentów, a nie grzebać w jego teczce akt personalnych. Dziwne, ze dyrektor szkoły udostępnił dokumenty, osobie do tego nieupoważnionej. Kompetencje przekroczył ten co sprawdzał i ten co udostępnił. Ale takich działań w naszej gminie jest o wiele więcej.
czas na zakończenie inwestycji,a nie na wewnętrzne porachunki....
13sobota, 29 października 2011 14:20
Mariusz..
witam!!!!Mysle,że w końcu skończą odwołania radnych,bo już wszyscy niewygodni Burmistrzowi zostali odwołani....Moze w końcu włodarze wezmą się za zakończenie inwestycji,oby nie było za póżno???????
Do nauczyciela
14sobota, 29 października 2011 14:33
belfer
Jeśli podajesz,ze jesteś nauczycielem to pewnie po marnym kierunku (wiejski wuefista?) bo to co napisałeś jest bez ładu i składu.Ciekawi mnie w której to siłowni i w ramach czego Pani Grzęda pracowała.
Do Timotheusa
15sobota, 29 października 2011 14:58
Uczestnik
Nasza gmina nie jest skazana na wybór między dżumą a cholerą....."Czy ty wiesz co piszesz? Byłem na sesji i widziałem wystąpienie Leszka. Mimo ciągłych ataków na jego osobę ten człowiek potrafi stanąć w obronie każdego kto jest krzywdzony jak w przypadku Arka Dońca. Nie tylko potrafi mówić, ale i robić. Potrafił wyprowadzić naszą gminę z zapaści finansowej. Dziś ludzie tacy jak ja żałują, że oddali swój głos na tych dwóch nierobów którzy w każdym widzą wroga i próbują zniszczyć wszystko to co do tej pory zostało przez Gryciuka wypracowane.
odwołać Steckę
16sobota, 29 października 2011 16:01
wyborca
Zróbmy referendum, koniecznie,a panie Arku głowa do góry i do prokuratury!!!
Do góry głowa Panie Arku !
17sobota, 29 października 2011 17:07
bozork
Posiada Pan ogromną wiedzę i doświadczenie,które nie daje podstaw ,by wątpić w Pana wykształcenie.Urzędując w punkcie konsultacyjnym wspomagał Pan nie tylko słowem,ale i dosłownie,czego nie można powiedzieć o dzisiejszych włodarzach.Brakuje nam dzisiaj takiej osoby,która tak dobrze znała problemy mieszkańców.Trzymaj się Arku!!!! Jesteśmy z Tobą!!!!
kabarecik
18sobota, 29 października 2011 18:16
czarny
mysle ze runda na taczkach z metalowymi kolami wjednym kierunku bez powrotu tym pasibrzuchom by pomogla w ulozeniu mozgu w pionie a podkladanie swin i takie dzialania to jak siedziales panie wice to jestes fest a nie git
Świetny pomysł Wyborcy
19sobota, 29 października 2011 18:47
Wesoły Wyborca
Myślę że Wyborca ma świetny pomysł z prokuraturą!To byłoby ciekawe postępowanie. Studia magisterskie dla psychologów trwają 5 lat.Prokurator z pewnością zapyta, kiedy(w jakich latach) p.Arek Studiował?Czy były to studia dzienne, zaoczne, czy wieczorowe? Czy p. Arek korzystał w Polsce z pięcioletniego urlopu,a może dojeżdżał do Kijowa(około 700 km). W jakim języku studiował? Gdzie i pod czyim kierunkiem odbywał praktyki? Czy ma prawo wykonywania zawodu psychologa? Czy jest wpisany na listę psychologów regionalnej Izby Psychologów... i pewnie zada jeszcze wiele ciekawych pytań! Nie wiem tylko czy prawdą jest, że p. Arek, który wykonuje przecież zawód psychologa uzyskał tytuł magistra na tej samej uczelni co Leper i Maksymiuk uzyskali tytuły doktorów??? Bo jeżeli tak to prokurator koniecznie powinien się tym zająć.
do Wesołego Wyborcy
20sobota, 29 października 2011 20:34
niewesoły
Zabolało? Chyba tak. Do prokuratury nadaje się już sam fakt przekroczenia uprawnień i kompetencji przez wiceburmistrza. Nie burmistrz jest od sprawdzania kwalifikacji nauczycieli. Nie musi to mieć w ogóle związku z tym jakie kwalifikacje ma pan Doniec {nawet jakby ich nie miał}, bo to zupełnie dwie różne sprawy. Ale myślę, że trudno to zrozumieć uważając, że burmistrz wszystko może. Niestety nie może!
wątek sesji
21sobota, 29 października 2011 20:41
bywalec
Trzeba chylić głowę przed byłym kierownikiem ZUK, który już cztery lata temu potrafił przewidzieć sytuację jaką teraz przeżywa zakład.Słuchając na sesji i czytając to jego czasopismo aż łzy się cisną, że były burmistrz pozbył się takiej wyroczni.Choć nie ukrywam,że w pewnym okresie był tam dość przedsiębiorczy facet i chyba swojej kariery nie zakończył stratą?
zadłużenie ZUK
22niedziela, 30 października 2011 07:08
Uczestnik
"w pewnym okresie był tam dość przedsiębiorczy facet i chyba swojej kariery nie zakończył stratą....?Oczywiście że nie Okazało się że na koniec 2010 roku ZUK był na zero. W ciągu 8 miesięcy pod wodzą Opalacha i nowego lepszego Noska zadłużyli zakład na ponad 300 000 zł. A w gazecie napisali.....że to zadłużenie zrobił no, zgadnijcie kto?
hańba steckich
23niedziela, 30 października 2011 07:31
mama ucznia
P.Stecka zszedł od stołu prezydialnego ale to nic.On upadł jeszcze niżej.Ten Pan razem z żoną nie mają godności i honoru.Wiem że prowadził jako nauczyciel zajęcia w Ukcie z projektu unijnego.Jak został vice jego godziny przejęła....żona.Tak to ona teraz dojeżdża do Ukty z nidy ,z innej miejscowości i szkoły na te zajęcia jakby w Ukcie nie było nauczyciela w-fu.Jest tam młody nauczyciel i mógłby prowadzić te zajęcia.Ale nie,są dobrze płatne więc Steccy nie popuszczą.Pazerność ich nie ma granic.To jest poziom władzy.
Nie wtrącałam sie w dyskusję,
24niedziela, 30 października 2011 08:11
naczelna
ale teraz muszę. Żona wiceburmistrza Stecki jest osobą prywatną. Nie pełni funkcji w samorządzie. Byłabym wdzięczna, gdybyście Państwo nie pakowali w gminne rozgrywki polityczne członków rodzin głównych bohaterów.
do burmistrza
25niedziela, 30 października 2011 08:20
od wyborcy
A tak zapytam bo wiem, że nasz burmistrz czytuje Obserwtora.

Czy Ty Zbyszku myślisz,że masz przyjaciela w Zdzisławie? Sprzeda Cię szybciej niż tego się spodziewasz, a przekonasz się o tym szybciej niż myślisz. Gra do swojej bramki i udaje "tego dobrego".

Mirosław-niegdyś prawa ręka poprzednika, a teraz co? Czy człowiek który zdradził raz na tym poprzestanie? Cel ma i go osiągnie, a potem?

Waldemar- sprzedaj mu tylko ośrodek i zobaczysz co będzie się działo. Pamiętliwy jest i pewnych rzeczy Ci nie zapomniał.

Musisz być Zbyszku bardzo dumny ze swojej ekipy co? Szczerze Ci powiem,że nie chciał bym tych Panów patykiem dotknąć, a Ty im z uśmiechem podajesz rękę. Ale spokojnie. Każdy mysi dostać kopniaka w zad,żeby się czegoś nauczyć. Spójrz choćby na poprzednika. Jego okręt zatonął, a szczury uciekły pierwsze. Od Ciebie też uciekną. Zachowaj ten mój post i przeczytaj go za nieco ponad 3 lata.

pozdrawiam
Przyjaciel Królika
zajęcia unijne
26niedziela, 30 października 2011 08:25
wyborca
Też o tych zajęciach słyszałem, trzeba by było sporawdzić to w "Kapitał Ludzki",czy jeśli nauczyciel z danej szkoły nie może nadal prowadzić zajęć,czy nie ma wymogu,aby nauczyciel z tej samej szkoły go zastąpił?! Media są w sprawdzaniu lepsze :))
Ciekawe za co siedział
27niedziela, 30 października 2011 09:57
z rucianego
Ciekawe za co siedział, co przeskrobał?
Karany nie może być pracownikiem UMiG. Ale dziwne?
do Niewesołego
28niedziela, 30 października 2011 09:59
Wesoły Wyborca
Mnie zupełnie za to, nie interesują kompetencje viceburmistrza. Mnie obchodzi środowisko psychologów, bo wiem, ile trudu i wysiłku trzeba włożyć, żeby ukończyć studia na uniwersytecie. A po ukończeniu pięcioletnich studiu nadal nie można wykonywać zawodu psychologa, najpierw trzeba zaliczyć roczny staż pod kierunkiem znanego psychologa. Na to również trzeba mieć "papierek"Ciekawe, gdzie i pod czyim kierunkiem ten pan ukończył staż? Może także na Ukrainie? I wcale się nie zdziwię jak niebawem będzie miał doktorat!!!
Po drugie, każdy pracodawca chcąc zatrudnić pracownika ma nie tylko prawo ale i obowiązek sprawdzenia kwalifikacji kandydata. Znamy przypadki dentystów z Ukrainy, fryzjerów, którzy budowali mosty i wiele podobnych.
Yogi
29niedziela, 30 października 2011 10:45
r-n
Ciekawe czym się zajmuje Yogi u szefa gminnego PRON-u?
Do Naczelnej
30niedziela, 30 października 2011 10:52
Marecki
W jakich latach p.Arek studiowal na Ukrainie?Czy studnia na Ukrainie pokrywaly sie z praca w szkole itp. Moze to byly jakies studia w stylu ESKK :-) ,lub zaplac podaj swoje dane i dostajesz dyplom :-)
Boczna furtka?
31niedziela, 30 października 2011 10:55
miejscowy
Ciekawe w jaki sposób zatrudniono osobę na stanowisku obrotu nieruchomościami po emerytowanej Pani Teresie. Czy ktoś słyszał o konkursie na to stanowisko?
Ciekawe bardzo?
32niedziela, 30 października 2011 11:35
nida
Czy to prawda, że osoba(y)zatrudnione w ramach prac publicznych w UM pisały prace zaliczeniowe dla byłego?
Święty były?
33niedziela, 30 października 2011 11:46
z Wejsun
Czy były jest taki święty? Dobrze kombinował zatrudnił swoją rodzinkę, pracują do dzisiaj: MOPS 1 osoba,
szkoła 1 osoba,
informacja turystyczna 1 osoba.
I obecnego włodarza:
MOPS siostra,
OSP syn,
UM pierwsza żona,
"Lder" kuzyn

???
kabarecik
34niedziela, 30 października 2011 11:49
czarny
do naczelnej jak mam pamiec to pani wspomniala o druku gazetki obserwatora nie kazdy ze starszych osob umie obslugiwac kompa a gazetka miala by moim zdaniem wieksza popularnosc wsrod zawiedzionych wyborcow gminy tej gminy
@czarny
35niedziela, 30 października 2011 11:58
naczelna
Przygotowujemy się do druku - najprawdopodobniej zaczniemy wychodzić w styczniu. Gazeta będzie darmowym dwutygodnikiem.
Do "z wejsun" i "nida"
36niedziela, 30 października 2011 12:19
tutejszy
Nie wybielam Opalacha,ale syna zatrudniał były i pierwszą żonę też nie on,tak gwoli ścisłości.A w temacie prac zaliczeniowych,takie słuchy chodziły.
@z Wejsun
37niedziela, 30 października 2011 12:25
naczelna
Gwoli ścisłości -kilku osób chyba się Pan nie doliczył. Po jednej i po drugiej stronie.
do z wejsun
38niedziela, 30 października 2011 12:33
kolo
Lider to kuzyn byłej, a nie obecnego (jak i pół Popielna zresztą.
Do wyborcy.
A propos kompetencji gminy w zakresie oświaty. Rząd RP przyznał samorządom lokalnym prawo zupełne w zarządzaniu oświatą. To urzędnicy zatwierdzają m.in. przydział czynności. Kuratorium oświaty kompletnie to nie interesuje - od przyszłego roku taki urząd nie będzie istniał.
hau hau
39niedziela, 30 października 2011 12:56
;-)
Pani naczelna ja to jestem pewny że oni nieodszczekajom pod stołem jak im pan Profesor pokaże swoje dyplomy bo taki Stecka to sam sie przyznał że Ukraińskiego nie zna i nie wie jak będzie po ukraińsku hau hau. Co sie tym shańbił bo jak mógł zostać zastępcą burmistrza nieznając języka Ukraińskiego? I niech im pani zamknie gęby i im pani opowie jak ci Pani znajomi dojeżdżali na studia do Murmańska i Sydnej. Jak człowiek mocno chce to może nieprawdaż?
do Wesołego Wyborcy i kolo
40niedziela, 30 października 2011 13:15
niewesoły
Masz rację, pracodawca ma prawo i obowiązek sprawdzać kwalifikacje kandydata. Problem w tym, że pracodawcą nauczyciela jest dyrektor szkoły a nie burmistrz, w związku z tym jest to obowiązek i odpowiedzialność dyrektora. Ale nasz wiceburmistrz o tym chyba zapomniał. A odnośnie kompetencji gminy w zakresie oświaty, to coś "kolo" obiło się Tobie o uszy tylko. Jak chcesz o tym dyskutować, to poznaj dokładnie przepisy, bo inaczej dyskusja z Tobą jest stratą czasu.
Jacy nauczyciele...
41niedziela, 30 października 2011 14:58
miejscowy
Jacy nauczyciele taki poziom nauczania. Coś w tym jest. To wszystko to zaoczniaki lub awf-owcy.
do Pana Arka
42niedziela, 30 października 2011 15:22
Zielona
Panie Arku!
Gratuluje pierwszego występu na sesji. Mam nadzieję, że na tym się nie skończy. "Głowa do góry i do prokuratury"(jak ktoś napisał). Znam wspaniałego prawnika i służę swoją pomocą. Tej sprawy nie należy tak zostawić. Będę w kontakcie. Trzymaj się!
Pani Aniu,
43niedziela, 30 października 2011 17:44
łukasz
czy mogła by Pani zapytać dr Kukiełkę (skoro już Panią tak lubi) co z dyżurami specjalistów w Ośrodku Zdrowia w Nidzie? Z tego co pamiętam to nasz "doktór" obiecywał,że tacy lekarze się pojawią. Rozumiem,że Kukiełko spodziewał się innego rozdania w wyborach samorządowych,ale skoro tak dobrze dogadywał się z Gryciukiem, a teraz tak dobrze dogaduje się z Opalachem to może jednak będą ci śpecjaoliści?
do tutejszego
44niedziela, 30 października 2011 17:50
Uczestnik
znowu pomyłka synka zatrudnił senior Opalach, A historycznie to była żona załatwiła pracę SWOJEMU MĘŻOWI obecnemu burmistrzowi przez swoje koneksje z zarządem.Został "szefem" ZGKIM
Do wesołego wyborcy
45niedziela, 30 października 2011 19:04
Pucharek
Nie dziwi mnie Twój humor, bo w trakcie czytania Twego postu też nieźle się bawię.Zastanawia mnie tylko fakt skąd tyle pytań, czy piszesz biografię pana Dońca, czy po prostu czujesz się zagrożony(-a)jego pozycją. Cóż pozostaje dodać:Bawmy się dalej.
Doniec - naukowiec
46niedziela, 30 października 2011 19:14
Student
rzecz wręcz nieprawdopodobna.Miał zły dyplom- nic prostszego pojechał i przywiózł drugi/ jak stwierdził ten drugi jest już dobry/.
Ale jak widać niektórzy są wręcz zachwyceni zdolnościami tego specjalisty.Myślę, ze wkrótce dowiezie dyplom doktora.Uczniowie uczcie się od prawdziwych fachowców.
psycholog
47niedziela, 30 października 2011 20:16
luk
chyba ktoś jaja robi z pana Arka .Nie wierzę,że ma dyplom psychologa ukraińskiej uczelni robicie podpuchy i kpicie z chłopa.Co to w Polsce nie ma takich uczelni , ja rozumiem za komuny to jeżdzili do ZSRR studiować.Były znana szkoła leningradzka.
Dyplom
48niedziela, 30 października 2011 20:36
Ruciane
Pan Arek ma taki dyplom, a dlaczego tam zrobił? Może do Warszawy było za daleko?:-)
dyplom
49niedziela, 30 października 2011 20:48
łukasz
no i się odezwali dumni posiadacze dyplomów z Olecka, Łomży, Siedlec i Hajnówki...
do niewesołego
50poniedziałek, 31 października 2011 11:45
kolo
A przed kim dyrektor jest odpowiedzialny za swoją pracę? Kto ma prawo cofnąć dodatek motywacyjny, nie wypłacić trzynastki itp.? Kto ma pilnować, żeby nie uczyli naszych dzieci pan osioł i pani baran? Na pewno nie kuratorium ani sumienie dyrektorów.
do kolo
51poniedziałek, 31 października 2011 14:19
niewesoły
Kolo, jak pracujesz w urzędzie i odpowiadasz pewnie za oświatę, to podszkol się porządnie, bo swoją wiedzą przynosisz wstyd całemu środowisku nauczycielskiemu.
do koła i wyborcy
52poniedziałek, 31 października 2011 14:54
mieszkaniec nidy
Rozbawiłeś mnie tym komentarzem....Kto ma pilnować, żeby nie uczyli naszych dzieci pan osioł i pani baran? ...Facet od fikołków, mierny w-fista. Doskonały wybór.
Co do Kukiełki, czy ten facet ma jakiś honor?Co jeszcze będzie musiał zrobić dla Opalacha, kogo jeszcze zdradzić, oczernić by ten sprzedał mu ośrodek w Wejsunach? Podobał mi się komentarz od wyborcy ale czy można takiemu zaufać?
Do uczestnika
53poniedziałek, 31 października 2011 15:21
Obserwujący kabaret
Niestety pierwszą umowę podpisał z "synkiem Opalacha" Gryciuk. Można się Gryciuka o to spytać, może odpowie.
Obserwujący kabaret inaczej
54wtorek, 01 listopada 2011 14:35
uczestnik
Masz pecha, nie zrzucisz odpowiedzialności na Gryciuka.Sam zainteresowany Marcin Opalach mówił kolegom, że umowę z nim podpisał ojciec, senior Opalach. Kłamstwo ma krótkie nogi kabareciarzu!
Do uczestnika
55środa, 02 listopada 2011 11:06
Obserwujący kabaret
Mam prośbę czytaj ze zrozumieniem myślenie nie boli "pierwszą umowę podpisał Gryciuk" i pecha nie mam, gdyż podpisując umowę, osoba zatrudniająca musi się podpisać, postawić pieczątkę. A koledzy którzy coś mówią raczej za biurko nie robili, nastepną umowę podpisał już senior Opalach zapewne, gdyż Gryciuk już niemógł z wiadomej przyczyny.
odwołanie
56czwartek, 03 listopada 2011 13:30
pipi
czy sam pan Kukiełko odwołał panią Ewę i pana Wachowskiego czy inni mieli w tej sprawie głos.Co oni takiego zrobili że tak się to skończyło.
Kto gdzie siedzi
57sobota, 19 listopada 2011 22:22
Gonzo
Bystry Tadzio pokazał miejsce zastępcy ale nie poprosił Pani Basi do stołu tak jak każe statut. Tego mu nie podpowiedzieli a sam, mój Boze co on sam potrafi???
student
58niedziela, 04 grudnia 2011 08:55
pipi
idąc szlakiem Dońca to widać że z ciebie taki student jak z koziej..automat.Miłe to prawda?

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz:
Reklama
Copyright © 2012 Obserwator Piski. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.
 
maj 2012
P W Ś C Pt S N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3