Szkoła w rozsypce Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SÅ‚abyÅšwietny 
Nowiny
Wpisany przez naczelna   
piÄ…tek, 26 listopada 2010 16:46

Z prośbą o pilną interwencję zgłosili się do nas mieszkańcy Wojnowa. Od kilku miesięcy w dawnej szkole podstawowej dochodzi do nieustających awantur między lokatorami. Dzisiaj rano miała tam miejsce bójka.

 

W 2008 roku Wojnowską podstawówkę zlikwidowano, a klasy szkolne przerobiono na mieszkania komunalne. Zniszczeniu uległo całe zaplecze kuchenne i sanitarne, w miejscu dawnej podstawówki powstało 8 mieszkań socjalnych.

- Szkoła była zbudowana przez wieś, jeszcze przed wojną -  mówi Waldemar Ochenkowski, sołtys Wojnowa -  Od kiedy mieszkają tam ci lokatorzy, ciągle są jakieś burdy.

Dzisiaj rano sołtys wezwał policję – pobiło się kilku lokatorów, w remontowanej właśnie świetlicy szkolnej.

 

- Nie możemy udzielić żadnych informacji na ten temat -  mówi jeden z policjantów z komisariatu w Rucianym. Nieoficjalnie dowiadujemy się, ze interwencje w dawnej szkole są na porządku dziennym.

- Proszę pani, tam mieszka , no… Element – mówi anonimowo jeden  policjantów – Są burdy, bo się popiją i rozróba gotowa.

Remont szkolnej świetlicy jest dziełem dwóch mieszkańców Wojnowa, znanych z dość hulaszczego trybu życia. Zatrudniła ich gmina, a  obaj panowie są bardzo dobrze znani policji. Tuż po bójce byliśmy w szkole -  w remontowanej właśnie świetlicy było pusto. Panowie robiący remont rozpłynęli się w powietrzu.

- Znam tę szkołę bardzo dobrze, moja mama tam pracowała, mieliśmy służbowe mieszkanie na piętrze -  mówi Jolanta Siwik, radna gminy Ruciane-Nida -  Ta szkoła została bezpowrotnie zniszczona. Szkoda, to był absurd, żeby przerabiać ją na mieszkania komunalne. To jest naprawdę fajny budynek, solidny, poniemiecki. Można było pomyśleć, dzisiaj jest już za późno, ale obiecuję, ze sprawie się przyjrzę. Może trzeba uczulić policję, żeby częściej patrolowała ten rejon? Przecież obok jest cerkiew i klasztor sióstr prawosławnych, to nie może tak wyglądać.

Pomysłów na wykorzystanie dawnej szkoły było sporo -  od siedziby Mazurskiego Parku Krajobrazowego przez Świetlicę Środowiskową,  po sprofilowaną Szkołę społeczną. Skończyło się na pobożnych  życzeniach pasjonatów.

- Tata naprawdę się starał, do dzisiaj nie potrafi o tym mówić -  mówi Joanna Siwonia, córka ostatniego dyrektora Wojnowskiej szkoły. Dla jej ojca to osobisty dramat.

Póki co mieszkańcy Wojnowa o przybyszach mieszkających w szkole nie są w stanie powiedzieć jednego dobrego słowa:

- My nie jesteśmy święci -  mówi starszy pan w pobliskim sklepiku – To wieś jest, wiadomo. A to kłonicą, a to sztachetą. Ale oni obcy są, nie nasi. Oni naszych nie rozumieją, chlają, burdy robią. Strach tam wejść. A przecież obok jest dawne boisko szkolne, można byłoby coś dla naszych dzieciaków fajnego zrobić. Tylko jak tam dzieciaka puścić?

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że część dawnych terenów szkolnych ma być wystawiona na sprzedaż.

Sprawie będziemy się pilnie przyglądać.

 

ag

 

Szanowny Panie Burmistrzu - ja też mieszkam w Wojnowie, mój syn ma sześć lat. Chciałabym, żeby miał gdzie pójść pograć w piłkę, spotkać się z kolegami.  Jedynym miejscem jest teren dawnej szkoły. Jeśli prawdą jest, ze ma Pan zamiar ten teren  opylić za jakieś drobne pieniądze, powinien Pan się zrzec mandatu. Najprostsza droga -  niech Pan wytłumaczy mojemu dziecku, że nie ma gdzie grać w piłkę,  bo Pan sprzedaje grunt, a jakieś menele, z zatrudnionymi przez Pana pracownikami w rolach głównych, w szkolnej świetlicy okładają się po pyskach. Jak się Panu uda -  chętnie temu przyklasnę.

Anka Grzybowska

 

Dodaj swój komentarz

ImiÄ™:
Temat:
Komentarz:
Reklama
Copyright © 2012 Obserwator Piski. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.
 
maj 2012
P W Åš C Pt S N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3