Co to jest, czyli ciemność widzę Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SÅ‚abyÅšwietny 
Nasze drogi
Wpisany przez Anka Grzybowska   
środa, 24 sierpnia 2011 23:18

Aleja Wczasów, 22:15, 24-08-2010

 

Nie będzie konkursu z kubkami -  to Aleja Wczasów o godzinie 22:15, 24 sierpnia 2011 roku. To po prawej, to chodnik na wysokości Perły Jezior w świetle lampy błyskowej,  to majaczące w oddali to światełka samochodów.  Scena jak z horroru, po każdej stronie ulicy krzaki i chaszcze.

Na głównej ulicy miasta światła nie ma co najmniej od niedzieli.

 

red


- Anka, Sylwia wraca z pracy... Przepraszam cię, ale ona się boi do domu wrócić - usłyszałam w telefonie głos mojej koleżanki z Nidy - Wiesz, ta Aleja Wczasów, a ja samochodu nie mam... Mogłabyś?

Byłam akurat w Nidzie u znajomych, od których dowiedziałam się, że Aleja Wczasów tonie w ciemnościach. Miałam niedaleko - pojechałam po młodą damę, lat 18 do knajpy w Rucianem.


Przejechałam z Nidy do Rucianego i uwierzyłam i znajomym, i mojej koleżance. To jest coś niesamowitego - kilkukilometrowa ulica tonie w egipskich ciemnościach.


- Dzięki – wydyszała szczęśliwa Sylwia, ładując mi się do samochodu – Bałam się wrócić.

Nie dziwię się. W ciemnościach od czasu do czasu majaczą światełka samochodów. Wędrówka chodnikiem grozi śmiercią lub kalectwem, a w najlepszym razie okradzeniem. Po obu stronach krzaki, chyłkiem ktoś przemyka chodnikiem.


- Wiesz, mama dzwoni po znajomych, żeby mnie przywieźli. Późno kończę... - tłumaczy mi się nie wiedzieć po co młoda dama - Ludzie teraz pieniędzy nie mają i mama się nadzwoni, zanim kogoś złapie. Dzięki... Od niedzieli tak jest.

Nie ma za co - na wszelki wypadek umówiłam się z Sylwią na jutro.


A może jakieś dyżury, panie Burmistrzu? U mnie zmieszczą się cztery osoby, u Pana też. Parę rundek i dzieciaki bezpiecznie odtransportujemy do domu. Skoro nie potrafi Pan włączyć świateł, może chociaż niech Pan włączy stacyjkę?


Póki co - oprócz ciemności nie ma tam nikogo - łącznie z policją, która powinna tam stać i pilnować, żeby w ciemności nikomu nic się nie stało. Mówiąc szczerze -  na Pańskim miejscu sama bym tam warowała i modliła się o cud.


A zamiast święta komplementarnej boginki zróbmy zlot gwałcicieli wszelkiej maści. Też jakaś promocja...


Anka Grzybowska

 
Komentarze (15)
Pani Aniu
1środa, 24 sierpnia 2011 23:54
Ojciec
Niech chociaż facet rozum włączy?! Ja po córkę z Nidy chodzę. Samej jej nie puszczę.
W Gdańsku zgwałcili dziecko
2czwartek, 25 sierpnia 2011 12:03
XYZ
bo gmina świateł nie założyła. U nas światła sa, tylko prundu zbrakło.
survival
3czwartek, 25 sierpnia 2011 12:15
Kadet Biegler
Kasa gminna świeci pustakami. Dlatego zastanawiam się, czy to zaciemnienie Alei Wczasów nie jest przypadkiem osobliwą formą oszczędzania? A może...
Na chodniku i ścieżce rowerowej leży mnóstwo gałęzi, szyszek i innego leśnego badziewia. Walają się śmieci. Mamy też rosnące przy krawężnikach chwasty oraz, od strony lasu, krzaki. Obrazu dopełniają połamane płoto – barierki. Krótko mówiąc – swoisty tor przeszkód.
Teraz dodajmy do tego ciemności, kilku lumpów... I co powstanie? Ścieżka przetrwania dla prawdziwych twardzieli!
Wniosek? Może to właśnie Aleja ma być główną atrakcją naszej gminy? Atrakcją przyciągającą rzesze ludzi spragnionych mocnych wrażeń? Oryginalny pomysł! Ale żeby tak wcielać go w życie bez poinformowania o tym mieszkańców? Cholera, drodzy Panowie, trzeba pamiętać, że w naszej gminie żyją również osoby, które niekoniecznie przepadają za survivalem, a muszą tamtędy przechodzić... Co z nimi?
Pewnie nawet by mnie to rozbawiło, bo tekst świetny
4czwartek, 25 sierpnia 2011 12:27
naczelna
gdyby nie to, ze to jest tragiczne. Ciekawe, dlaczego tam nie ma policji?
Gmina
5czwartek, 25 sierpnia 2011 14:41
Mieszkanka nidy
pani Aniu tu się wszystko sypie. Aleja Wczasów i w Nidzie też jest brudno. w takich doniczkach rosną chwasty. ja nie wiem czy to dobry pomysł ale może na wiosnę zrobic jakąś akcję z działkowcami i sami posadźmy kwiaty. pani zna pana zawalicha i on napewno pomoże. pani by z nadleśnictwa jakieś drzewka i krzaki może jakoś wzięła. trawę można kupić za te pieniądze co mieliście dać za plakat. To dużo pieniędzy i starczuyłoby na wszystkie trawniki. pan Sławek Kołakowski też pomoże jak g poprosimy. co pani o tym myśli?
ProszÄ™ Pani,
6czwartek, 25 sierpnia 2011 14:46
naczelna
mimo, ze jestem organiczną przeciwniczką "czynów społecznych" to akurat ten ma sens. Kiedyś było takie hasło "wyręcz milicję, pobij się sam". My wyręczmy gminę i zróbmy sobie ładne miasto. Dlaczego nie? Pani pomysł na wykorzystanie nagrody za plakat przedstawię Wysokiej Komisji.
Pani Anko,
7czwartek, 25 sierpnia 2011 18:26
Kadet Biegler
Dzięki za wyróżnienie. Miło mi. Szkoda tylko, że temat niezbyt sympatyczny...
Cała przyjemność po naszej stronie.
8czwartek, 25 sierpnia 2011 18:45
naczelna
ProszÄ™ o kontakt na maila.
Taka Gmina
9czwartek, 25 sierpnia 2011 19:49
Bolo
płakać się chce gdy widzę nieporadność władz w zatykaniu dziury w gminnym budżecie.
Pieniądze leżą na ulicy Rucianego-Nidy....trzeba tylko wiedzieć jak je zbierać.
Szacuję, że tak dwa miliony bez problemu można byłoby pozyskać przy minimalnych kosztach.
Bolo
10czwartek, 25 sierpnia 2011 20:24
naczelna
Nie rób nam apetytu - po prostu powiedz w końcu, gdzie leży ta kasa!
MogÄ™ podpowiedziec
11piÄ…tek, 26 sierpnia 2011 12:52
Bolo
pod jednym warunkiem, jeśli Gmina wykorzysta mój pomysł ....to funduje mi tygodniowy pobyt w jakoś domku nad jeziorem.
Trzymam panią za słowo...skorzystacie z tego pomysłu...ja tydzień wędkuję (ryby obdarzę wolnością)

http://www.motofakty.pl/artykul/gminny_biznes_na_radarach.html

Podwójną korzyść, wzrośnie bezpieczeństwo drogowe w Gminie, wpłynie kasa do budżetu.
Autochtoni po tygodniu nauczą się gdzie zwolnić, budżet Gminy zasilą w większości warszawiacy.
taka władza
12piÄ…tek, 26 sierpnia 2011 20:20
hanka
a miało być tak pieknie, nowe miejsca pracy ( dla wszystkich nie tylko prac. PKO i rodziny N.), miało nie być zwolnień pracowników ( jednak są) a co mamy syf na mieście i ciagle brakuje pieniedzy przez gryciukowców. A może tak sobie nowi nie radza? Lepiej zatrudnić na prace interwencyne a nie sekretarza ( zastępca do roboty)
Ciekawe
13piÄ…tek, 26 sierpnia 2011 21:47
Bolo
cóż za przyczyna ze moja "recepta na sukces " się nie ukazała?
@Bolo
14piÄ…tek, 26 sierpnia 2011 23:30
naczelna
A taka, że nie zauważyliśmy, że się pokazała :) Jak zwykle proszę - rejestrujcie się na stronie - wówczas wszystko idzie on-line, bez moderowania.
@ Hanka
15piÄ…tek, 26 sierpnia 2011 23:31
naczelna
To nie jest "sekretarz", tylko "asystent". Nie wiem, jaka jest różnica, ale ja tak an wszelki wypadek, bo znowu sie obrazi i nie dowiemy sie, kiedy będzie światło w Alei Wczasów.

Dodaj swój komentarz

ImiÄ™:
Temat:
Komentarz:
Reklama
Copyright © 2012 Obserwator Piski. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.
 
maj 2012
P W Åš C Pt S N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3