Ostatnio dodane

Previous następna
Mamy wirtualną radę Przejrzałam wyniki głosowania internetowego i przyznam, że nie jestem specjalnie zaskoczona.   Jak to wygląda ? Praktycznie w pień wycięliście Państwo kandydatów Opalacha i niemalże wszystkich byłyc... Więcej...
Spotkanie na szczycie, czyli pierwsze koty za płoty Pierwsze spotkanie przedwyborcze za nami -  w Nidzie Leszek Gryciuk spotkał się z… No właśnie -  z kim spotkał się kandydat na burmistrza? Na spotkaniu z Gryciukiem pojawiła się cała gminna wier... Więcej...
Radni gminy Ruciane-Nida. Wyniki zbiorcze. Wyniki głosowania na radnych gminy Ruciane-Nida:   Więcej...
Burmistrz Rucianego-Nidy. Wyniki zbiorcze. Wyniki głosowania na burmistrza Rucianego-Nidy:   Więcej...
Kolejny kandydat w sieci Zapraszamy na fecebookową stronkę kandydata na burmistrza Rucianego-Nidy Piotra Felińskiego.   ag Więcej...
Zamykamy wirtualne urny Kończymy głosowanie na burmistrza i radnych. Wyniki -  mam taką szczerą nadzieję -  jeszcze dzisiaj.   ag Więcej...
Spotkania przedwyborcze - Zbigniew Opalach Życzyliście sobie Państwo wieści na temat spotkań przedwyborczych burmistrza Opalacha, więc służę -  jutro z jeszcze urzędującym burmistrzem będzie można porozmawiać w szkole w Ukcie, o godzinie 19:00... Więcej...
Spotkania przedwyborcze - Leszek Gryciuk Leszek Gryciuk i Wspólnota Samorządowa zapraszają na spotkanie przedwyborcze:   23 października (czwartek) o 16:00 w Domu Kultury w Nidzie 24 października (piątek) o 16:00 w Wejsunach      ... Więcej...
Zapomniany Gałczyński Zapomniany Gałczyński Dzisiaj po południu zawitałam pod szkołę nr 2 w Rucianem. Bywam tam dość często, bo tamtędy przechodzi mój szlak spacerowy. Najczęściej szkołę omijam, ale dzisiaj pobuszowałam po podwórku -  cisza i... Więcej...
Zwolnienie w jednostce podległej Dostaliśmy informację, że w najbliższym czasie -  najprawdopodobniej tuż po wyborach -  ma zostać zwolniona szefowa jednej z jednostek podległych, która stoi na jej czele niemal od początku obecnej ka... Więcej...
Magiel wyborczy: Jak nie burmistrz, to co? Magiel wyborczy: Jak nie burmistrz, to co? Dwie urocze panie (w tym jedna małżonka) zbierały podpisy pod powiatową listą burmistrza Opalacha. Dzięki temu znamy dalsze plany polityczne pana O. -  panie prosiły o podpisy, ponieważ ich zdaniem ob... Więcej...
Drogie zdrowie Otrzymaliśmy bardzo ciekawą wiadomość od jednej z naszych Internautek -  dotyczy ceny leków w aptekach w Nidzie. Chciałabym zwrócić uwagę na monopolistę naszego miasteczka w aptekach, tak winduje cen... Więcej...

Polecane artykuły

Praca na dwóch etatach? Co żona burmistrza robi w urzędzie?

Od kilkunastu dni dostaję informacje o tym, ze w Urzędzie Gminy, a konkretnie w gabinecie zajmowanym przez panią Kamilę Zapolską zagościła na dobre żona, a do niedawna konkubina burmistrza Opalacha, Jolanta Siwik.

 

Pani Jola w czasie, kiedy powinna przebywać w Domu Kultury, zajmuje się … przeglądaniem teczek, najprawdopodobniej zawierających akta osobowe kandydatów startujących w najbliższych wyborach samorządowych. Jak dowiaduję się od urzędników, żona burmistrza „czuje się w urzędzie szalenie swobodnie”, a oprócz gabinetu pani Zapolskiej odwiedza księgowość i archiwum znajdujące się w piwnicy. Pani Jola bywa u asystentki małżonka niezwykle często: „Przeglądają stosy dokumentów -  mówi mi bezrobotny, który przyszedł do urzędu starać się o pracę – Sam się zastanawiałem, o co tu chodzi, bo ta pani chyba pracuje w Domu Kultury, a nie w urzędzie miasta.”

 

Zajrzałam dzisiaj do pokoju pani Zapolskiej -  był otwarty na oścież, nikogo w nim nie było. Na podłodze leżało kilkanaście segregatorów z dokumentami.

 

Akta osobowe nie są dokumentami jawnymi, a pani Siwik nie ma najmniejszego prawa do nich zaglądać. Trudno przypuszczać, żeby o działalności żony nic nie wiedział jej mąż, który wraz z funkcją burmistrza wziął na siebie odpowiedzialność za wszystko, co dzieje się w urzędzie miasta. Mam nadzieję, ze po naszym tekście pan burmistrz zechce o działaniach pani Siwik i pani Zapolskiej zawiadomić prokuraturę i policję.

 

Poza tym, co ona w czasie godzin pracy w Domu Kultury robi w urzędzie miasta? Pracuje na dwóch etatach? Panie burmistrzu, warto byłoby zapytać szefową Domu Kultury, czy wie, gdzie w godzinach pracy podziewają się jej podwładni.

 

 

ag

Więcej...

Kariera konkubenta - ile nas kosztuje burmistrz

Pani Siwik połasuchowała się na 340 złotych. Fakt, to osoba biedna, której te pieniądze pozwolą przeżyć do pierwszego. Kilka lat temu usiłowała oszukać sąd, tylko po to, żeby jej ówczesny konkubent nie musiał płacić kilkuset złotych alimentów więcej. Prześledźmy w takim razie, ile kosztuje nas burmistrz.

Jej były konkubent, a obecnie mąż zarabia dzięki uchwale rady 3/IV/2010 30 grudnia 2010:

  • wynagrodzenie  zasadnicze 4900 złotych
  • funkcyjne 1500 złotych
  • dodatek specjalny 1600 złotych
  • wysługa lat  980 złotych.

W sumie wychodzi 8980 miesięcznie.

Innymi słowy z doliczeniem trzynastki  116 740 złotych rocznie.

Do tego zaradny pan burmistrz bierze jeszcze dodatek socjalny, w kwocie około 1000  złotych miesięcznie, który najprawdopobniej w oświadczeniu majątkowym wykazuje jako „dochody inne”. W sumie pensja pana burmistrza wynosi 129 771,74 grosze rocznie. Nic dziwnego, że pani Siwik musi schylić się po kuroniówkę i zasiłek aktywizacyjny. Oni po prostu przymierają głodem…

ag

Więcej...

Kariera pani Siwik/Opalach

Kariera zawodowa i finansowa pani Jolanty Siwik (obecnie Opalach), jest dla mnie zaskoczeniem. Sytuacja była taka:

 

Pani Siwik po naszych artykułach wyleciała na zbitą mordę z pracy w banku za lewe przelewy. Bywa. Problem w tym, że pani Siwik nie odpuściła. Zaczęła od zwolnienia lekarskiego -  chorować każdy może, a pani Siwik wygląda na wyjątkowo chorowitą. Ponieważ została zwolniona dyscyplinarnie, więc dopiero po pół roku nabyła prawo do zasiłku, z czego skwapliwie skorzystała. Zasiłek dla bezrobotnych rzecz jasna otrzymała. W tym czasie załatwiła sobie staż w należącej do szwagierki wiceburmistrza Stecki  Victorii. Kiedy po następnych pól roku staż się skończył, zatrudniła się w Domu Kultury, gdzie osobę karana przygarnęła pani Nosek. Nie miała do tego prawa - nie mogła zatrudnić osoby karanej.

 

Siwik nie popuściła -  ponieważ pracę „znalazła sobie sama”, czyli przez swojego ówczesnego kochanka, pana Opalacha, więc wystąpiła o dodatek aktywizacyjny w sumie około 340 złotych miesięcznie.

 

Na dzień dzisiejszy pani Siwik pracuje w Domu Kultury na czas nieokreślony, jako „specjalistka od spraw świetlic wiejskich”. Zarabia około 3000 na rękę.

 

 

ag

Więcej...

Wspomnień czar - gwiezdne dziecko, czyli urok doktora Kukiełko

Ta sprawa była bardzo głośna - przewodniczący rady Waldemar Kukiełko został właścicielem nieruchomości w Wejsunach. Za działkę wraz z domem zapłacił niebagatelną sumę 13 tysięcy 500 złotych.

 

Przypomnijmy sobie, jak do tego doszło.

 

Sprawa ma swój początek jeszcze za rządów Leszka Gryciuka - wówczas została spisana umowa promesowa na sprzedaż „lekarzówki” w Wejsunach. W umowie, którą cztery lata temu pokazywał mi burmistrz Opalach została nawet określona suma, za którą Kukiełko miał nabyć nieruchomość. Umowa nie doszła do skutku, bo zmienił się burmistrz. Kukiełko jednak był niezastąpiony - dzięki niemu mogła powstać większościowa koalicja w radzie gminy. Sprawa lekarzówki wróciła na tapetę, a Kukiełko mimo, że kandydował z obozu Gryciuka czym prędzej zmienił barwy klubowe i został przewodniczącym rady z nadania Opalacha.

 

Pewnego dnia, z głupia frant, na sesji stanęła uchwała o wyrażeniu zgody na sprzedaż domu wraz z działką za 13 500 złotych. To było pewne novum - w promesie Gryciuka o działce nie było mowy. Kwota była tak kompletnie absurdalna, że zebranym opadły szczęki. Uchwała rzecz jasna przeszła. Skąd wzięła się tak zawrotna suma? Otóż doktor Kukiełko, który w lekarzówce mieszkał z racji wykonywanego przez siebie zawodu, okazał się... lokatorem komunalnym, a ci mają spore zniżki przy zakupie zajmowanych przez siebie nieruchomości - w przypadku zakupu na raty zniżka wynosi 90%, w przypadku zakupu jednorazowego - 95%. W ten sposób za 5% wartości wyceny Kukiełko stał się właścicielem budynku wraz z działką. Sprawa jest o tyle dziwna, że dla Kukiełko ten budynek - a właściwie znajdujące się w nim mieszkanie - było kwaterą służbową. Jakim więc cudem nagle stał się lokatorem komunalnym?...

 

Uchwała rady gminy została uchylona przez wojewodę warmińsko-mazurskiego, który stwierdził jej nieważność. To jednak nie zatrzymało i kupującego i sprzedających - wojewoda ma jedynie uprawnienia nadzorcze, nie może w żaden sposób wymusić rozstrzygnięć cywilno-prawnych. O tym obie strony doskonale wiedziały, dlatego błyskawicznie po przegłosowaniu uchwały, a przed rozstrzygnięciem nadzorczym wojewody podpisały akt notarialny.

 

- Tu powinien zadziałać burmistrz - mówi mi Elżbieta Sobańska, szefowa departamentu nadzoru Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie - Powinien natychmiast wzruszyć akt notarialny, ale tego najprawdopodobniej nie zrobił. Teraz sprawą powinna zająć się prokuratura, a jeśli nie prokuratura, to CBA - tego typu sprawy leżą w ich gestii. My nic już nie możemy zrobić. Sprawa jest prosta - sprzedaż i podpisanie aktu nastąpiło z naruszeniem prawa. Oni po prostu wyprzedzili nasze rozstrzygnięcie, ale to nie zmienia faktu, że to rozstrzygnięcie jest w mocy.

 

Przedziwna transakcja zainteresowała media ogólnopolskie - po moim tekście na ten temat w gminie po raz kolejny pojawił się Leszek Tekielski z polsatowskimi Interwencjami. W telewizji miał okazję zabłysnąć dowcipem przewodniczący rady, który z właściwym sobie samozadowoleniem mówił coś o „dziecku gwiazd”. Było to doprawdy wzruszające.

 

Sprawa lekarzówki nie jest jeszcze rozstrzygnięta, o czym zapewne doskonale wie przewodniczący rady. Przy ewentualnej zmianie władz będzie to pewnie jedna z pierwszych podważonych decyzji poprzedniej kadencji. O ile rzecz jasna, doktor Kukiełko znowu nie roztoczy nad następcą Opalacha swego niepodważalnego czaru i znowu nie zmieni frontu. No cóż - lekarzówka piechotą nie chodzi....

 

Anka Grzybowska

Więcej...

Wspomnień czar - konkubina

Od dzisiaj będziemy przypominać największe afery mijającej kadencji. Zaczniemy od tej najbardziej medialnej, która rozsławiła nasz samorząd na cała Polskę.

 

Afera wybuchła w jakimś sensie przypadkiem - pewnego dnia w sądzie w Piszu odbyła się rozprawa z powództwa córki Zbigniewa Opalacha, która chciała zmusić świetnie zarabiającego ojca do płacenia wyższych alimentów. Sprawa była jasna - Małgorzata Jatkowska była studentką, a grosze, jakie płacił - albo nie płacił, bo różnie z tym bywało - jej ojciec nie pokrywały nawet niewielkiej części kosztów studiów.

 

Więcej...

Kontakt z nami:

tel. 87 423 24 84

kom. 692 737 484

obserwator@obserwator.org


Mamy wirtualną radę Drukuj Email
Wpisany przez ag   
piątek, 24 października 2014 10:34

Przejrzałam wyniki głosowania internetowego i przyznam, że nie jestem specjalnie zaskoczona.

 

Jak to wygląda ? Praktycznie w pień wycięliście Państwo kandydatów Opalacha i niemalże wszystkich byłych radnych za wyjątkiem Ewy Skrajnej. Gdyby rada faktycznie tak wyglądała, to pięciu radnych miałby Feliński, czterech Gryciuk, trzech Ronkiewicz, dwóch Jatkowska i jednego Opalach. Za wyjątkiem Skrajnej to nazwiska nowe. Pamiętajmy jednak, że pomiędzy poszczególnymi kandydatami są niewielkie różnice procentowe.

 

Jak można się spodziewać, dogrywka będzie -  mam nadzieję, że faktycznie Opalach nie wejdzie do drugiej tury, a wszystko rozegra się między Gryciukiem i Felińskim. Wtedy wybór będzie bardzo trudny i może w końcu zacznie się merytoryczna dyskusja o programach.

 

Wszystko zależy od tego, czy pójdą Państwo do urn i nie spoczną na laurach. Nikt za nas nie zagłosuje, musimy to zrobić osobiście w lokalu wyborczym.

 

ag

 
Spotkanie na szczycie, czyli pierwsze koty za płoty Drukuj Email
Wpisany przez ag   
piątek, 24 października 2014 10:06

Pierwsze spotkanie przedwyborcze za nami -  w Nidzie Leszek Gryciuk spotkał się z… No właśnie -  z kim spotkał się kandydat na burmistrza?


Na spotkaniu z Gryciukiem pojawiła się cała gminna wierchuszka -  był i burmistrz Opalach z małżonką, był Stecka, byli praktycznie wszyscy szefowie jednostek podległych, pojawiła się kierowniczka Zapolska i grupa kandydatów na radnych z koalicji Opalacha. Coś pięknego -  taki zestaw gminnych bonzów trudno przebić. Goście najwyraźniej długo przygotowywali się do konfrontacji z byłym burmistrzem -  wszyscy byli objuczeni jakimiś papierami i najwyraźniej podzielili między siebie pytania.  Skąd wzięło się ich aż tylu? Pewnie ze strachu, tak to przynajmniej wyglądało. Gdyby się nie bali i nie liczyli z Gryciukiem, nie przyszliby tak tłumnie.

 

Pytania były sensowne, przynajmniej na początku, chociaż najwyraźniej pytający nie do końca wiedzieli, o co chodzi. Szef Betezdy, a obecnie kandydat Leszek Michalak zainteresował się gminnym szkolnictwem, a właściwie tym, co stało się z pieniędzmi ze sprzedaży szkół w Wygrynach w Wejsunach. Tu sprawa była dość prosta -  z tych pieniędzy zrobiono miedzy innymi Aleję Wczasów i kilka ulic w Nidzie. Ja osobiście bardzo się ucieszyłam z tego, ze pan Michalak czyta Obserwatora. To dla mnie duży zaszczyt. Poza tym było o IKEI i zatrudnieniu, był postulat odkupienia od prywatnego przedsiębiorcy szwalni w Nidzie, a także dość dziwna polemika z panem Jusielem dotycząca krzyża na płocie i tego, kto kogo nie lubi. Były też sensowne pytania o kandydatów na radnych (chodziło o Drężka, mieszkającego w Wojnowie, a kandydującego z Nidy) i pomysłów na wyjście z obecnego pata finansowego.  Pod koniec do głosu udało się dorwać panu Stecce, który z jakiś papierów odczytywał zarzuty dotyczące czasów sprzed pierwszej kadencji Gryciuka dotyczących niezapłaconych w 2002 roku składek zusowskich nauczycieli. Temat chwytliwy, tyle tylko, że Gryciuk wtedy nie był jeszcze burmistrzem, a składki popłacono właśnie za jego kadencji.

 

Szczerze mówiąc całość mnie rozczarowała -  przy takiej obsadzie ze strony gości spodziewałam się jakiegoś mocnego ataku, a był w sumie taki sobie i raczej dość mdły. Gryciuk nie dał się ponieść emocjom i odpowiadał spokojnie i w większości na temat. Co mi się osobiście nie podobało, to to, że kandydat na burmistrza nie dopuścił do głosu swoich kandydatów na radnych. Być może mieliby coś fajnego do powiedzenia. Niepotrzebne były też awantury i wrzaski ze strony publiczności -  wygląda to niepoważnie i trąci hucpą. Byłoby też dobrze, gdyby o spotkaniach powiadamiać mieszkańców z większym wyprzedzeniem – znakomita większość w ogóle o tym nie wiedziała.

 

I to by było na tyle -  następne spotkanie Gryciuka dzisiaj o 16:00 w Wejsunach, kolejne 30 października w remizie w Rucianem.

 

Pierwsze koty za płoty.

 

ag

 
Burmistrz Rucianego-Nidy. Wyniki zbiorcze. Drukuj Email
Wpisany przez naczelna   
czwartek, 23 października 2014 21:29

Wyniki głosowania na burmistrza Rucianego-Nidy:

 

Więcej…
 
Zamykamy wirtualne urny Drukuj Email
Wpisany przez ag   
czwartek, 23 października 2014 18:00

Kończymy głosowanie na burmistrza i radnych. Wyniki -  mam taką szczerą nadzieję -  jeszcze dzisiaj.

 

ag

 
Spotkania przedwyborcze - Leszek Gryciuk Drukuj Email
Wpisany przez Ag   
środa, 22 października 2014 07:06

Leszek Gryciuk i Wspólnota Samorządowa zapraszają na spotkanie przedwyborcze:

 

  • 23 października (czwartek) o 16:00 w Domu Kultury w Nidzie
  • 24 października (piątek) o 16:00 w Wejsunach

 

 

 

ag

 
Zwolnienie w jednostce podległej Drukuj Email
Wpisany przez ag   
wtorek, 21 października 2014 17:49

Dostaliśmy informację, że w najbliższym czasie -  najprawdopodobniej tuż po wyborach -  ma zostać zwolniona szefowa jednej z jednostek podległych, która stoi na jej czele niemal od początku obecnej kadencji. Na jej miejsce są planowane dwie osoby -  jedna jest pracownicą jednostki. Nie została jeszcze podjęta decyzja, która z pań zajmie zwolnione stanowisko kierownicze.

 

ag

 
Radni gminy Ruciane-Nida. Wyniki zbiorcze. Drukuj Email
Wpisany przez ag   
czwartek, 23 października 2014 21:32

Wyniki głosowania na radnych gminy Ruciane-Nida:

 

Więcej…
 
Kolejny kandydat w sieci Drukuj Email
Wpisany przez ag   
czwartek, 23 października 2014 20:32

Zapraszamy na fecebookową stronkę kandydata na burmistrza Rucianego-Nidy Piotra Felińskiego.

 

ag

 
Spotkania przedwyborcze - Zbigniew Opalach Drukuj Email
Wpisany przez ag   
środa, 22 października 2014 12:29

Życzyliście sobie Państwo wieści na temat spotkań przedwyborczych burmistrza Opalacha, więc służę -  jutro z jeszcze urzędującym burmistrzem będzie można porozmawiać w szkole w Ukcie, o godzinie 19:00. Na spotkanie zaprasza... rada sołecka Ukty.

 

ag

 
Zapomniany Gałczyński Drukuj Email
Wpisany przez naczelna   
wtorek, 21 października 2014 19:42

Gałczyński

Dzisiaj po południu zawitałam pod szkołę nr 2 w Rucianem. Bywam tam dość często, bo tamtędy przechodzi mój szlak spacerowy. Najczęściej szkołę omijam, ale dzisiaj pobuszowałam po podwórku -  cisza i spokój. Fasada łuszczy się płatami, świecą za to zupełnie nowe okna. Boisko zryte, na środku wielka błotnista łacha wyzierająca spod rachitycznej trawy. W niebo starcza jakieś metalowe konstrukcje, chyba resztki podpór koszy do koszykówki. Ścianę koło drzwi wejściowych zdobią jakieś dziwne wyskrobane przez uczniów mazaje.

 

Gdyby nie to, że znam tę szkołę, no i gdyby nie te nowe okna, byłabym pewna, że to pustostan. Widok jest przygnębiający.  O ile jednak stan szkoły specjalnie mnie nie zaskoczył, o tyle ruszył mnie wygląd stojącego obok budynku pomniczka patrona placówki, czyli Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Całość jest niemiłosiernie brudna, z cokołu odłazi płatami tynk. Krzywe literki dawno temu odpadły, zostały po nich jedynie rdzawe ślady. Pod cokołem sterczą jakieś wyschłe dawno kwiatki. Wygląda to po prostu tragicznie.

 

Lubię Gałczyńskiego, wychowywałam się na jego poezji. Jego wiersze obok Eliota i Whitmana uwielbiał mój ojciec.  Popatrzyłam na ten obskurny pomniczek i zrobiło mi się przykro, że tak potraktowano autora Zaczarowanej dorożki.  Człowiek tak niesłychanie barwny, jeden z najwybitniejszych polskich poetów, obdarzony tak niezwykle plastyczną wyobraźnią dogorywa gdzieś pod szarą, zaniedbaną szkołą na poobijanym cokoliku.

 

Nie zasłużył sobie na to.

 

Anka Grzybowska

 
Magiel wyborczy: Jak nie burmistrz, to co? Drukuj Email
Wpisany przez ag   
wtorek, 21 października 2014 17:26

:DDwie urocze panie (w tym jedna małżonka) zbierały podpisy pod powiatową listą burmistrza Opalacha. Dzięki temu znamy dalsze plany polityczne pana O. -  panie prosiły o podpisy, ponieważ ich zdaniem obecny burmistrz będzie znakomitym... starostą.

 

Czuję się z tym podle. Więcej -  dla mnie to osobisty cios! Moim zdaniem osobowość tak wybitna jak pan O. w żadnym wypadku nie powinna schylać się po stanowisko tak nikczemne jak starosta powiatu piskiego. To człowiek, który jest mężem stanu! Minimum ława poselska, o ile nie... Aż boję się powiedzieć... No dobrze, powiem!


PAN O. NA PREZYDENTA!


Swoją drogą po co pan O. kandyduje na burmistrza, skoro marzy mu się fotel starosty?...


ag

 
«pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia»

Strona 1 z 241

 
październik 2014
P W Ś C Pt S N
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2

Reklamy