Ostatnio dodane

Previous następna
Samochód na drzewie Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności zdarzenia drogowego, do którego doszło  w okolicach miejscowości Ciesina w gminie Pisz Jak wynika ze wstępnych ustaleń kierujący bmw chcąc uniknąć zderze... Więcej...
Sprawa Kaczora - dane nie wyciekły z MOPS-u   Wracam do sprawy Jerzego Kaczora i jego rodziny. Chodzi tym razem o skandaliczne posługiwanie się danymi dotyczącymi wielkości i ilości pomocy społecznej, jaką dostał pan Kaczor. Kilka dni te... Więcej...
Psia kampania Psia kampania Sprawa jest przezabawna, przyznam, że dawno mnie nic tak nie zaskoczyło. No, ale mamy kampanię wyborczą, więc nic nie powinno mnie dziwić.   Mam dwa psy -  Gawrosza, który ma nawet swoją rubrykę w... Więcej...
To jest temat, czyli o TIR-ach w Gałkowie O TIR-ach na Mazurach mówi się od lat -  narzekają mieszkańcy, przedsiębiorcy i turyści. Trasa tranzytowa biegnąca przez Zgon i dalej albo przez Nidę, albo przez Wojnowo w kierunku Mikołajek i Mragowa... Więcej...
Zrób to sam i wybierz sobie burmistrza! Pięcioro kandydatów i tylko jedno miejsce. Jedna osoba z tej piątki będzie rządziła gminą przez następne cztery lata. Głosujemy na jednego kandydata. Wyniki 23 października.   Wybieramy burmistrza R... Więcej...
Zrób to sam i wybierz sobie radę gminy! Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy to możemy wybrać całą radę gminy. Głosujemy na jednego kandydata w każdym z okręgów wyborczych. Kandydaci celowo nie są przypisani do żadnego ugrupowania -  głosujemy n... Więcej...
Cenzura nadal działa Skoro powiedziałam A muszę powiedzieć B. Pod listą radnych burmistrza Opalacha zaroiło się od komentarzy. W większości -  delikatnie rzecz ujmując -  negatywnych. Rozumiem Państwa zaskoczenie tymi lis... Więcej...
Trzeci stopień zasilania Trzeci stopień zasilania To nie jest czarna dziura, tylko Aleja Wczasów wieczorem, około 18:00. Nie pali się żadna latarnia. Ostatnia świeci się na wysokości Wiejskiej. Najwyraźniej mamy jakiś kryzys energetyczny...   ag Więcej...
KWW Forum Samorządowe Powiatu Piskiego Kandydat na burmistrza Zbigniew Opalach Kandydaci do rady gminy Ruciane-Nida   Wojciech Czaplicki, okręg nr 1 Eugeniusz Karowiec, okręg nr 2 Waldemar Kukiełko, okręg nr 3 Stanisław Lutostański... Więcej...
KWW Ziemia Piska, kandydaci do rady powiatu Irena Jatkowska Karol Lisowski Kazimierz Koss Jan Bączyński Sławomir Kamiński Elżbieta Grzyb ag Więcej...
KWW Piskie Forum, kandydaci do rady powiatu Zdzisław Stecka Monika Cwalińska Barbara Gbur Bernard Kapteina Edward Romanik   ag Więcej...
Dzień Nauczyciela Dzisiaj Dzień Edukacji Narodowej, czyli innymi słowy Dzień Nauczyciela. Naszym Pedagogom życzymy wszystkiego najlepszego, grzecznych uczniów, fajnych rodziców i mądrzejszych władz. zespół Obserwat... Więcej...

Polecane artykuły

Praca na dwóch etatach? Co żona burmistrza robi w urzędzie?

Od kilkunastu dni dostaję informacje o tym, ze w Urzędzie Gminy, a konkretnie w gabinecie zajmowanym przez panią Kamilę Zapolską zagościła na dobre żona, a do niedawna konkubina burmistrza Opalacha, Jolanta Siwik.

 

Pani Jola w czasie, kiedy powinna przebywać w Domu Kultury, zajmuje się … przeglądaniem teczek, najprawdopodobniej zawierających akta osobowe kandydatów startujących w najbliższych wyborach samorządowych. Jak dowiaduję się od urzędników, żona burmistrza „czuje się w urzędzie szalenie swobodnie”, a oprócz gabinetu pani Zapolskiej odwiedza księgowość i archiwum znajdujące się w piwnicy. Pani Jola bywa u asystentki małżonka niezwykle często: „Przeglądają stosy dokumentów -  mówi mi bezrobotny, który przyszedł do urzędu starać się o pracę – Sam się zastanawiałem, o co tu chodzi, bo ta pani chyba pracuje w Domu Kultury, a nie w urzędzie miasta.”

 

Zajrzałam dzisiaj do pokoju pani Zapolskiej -  był otwarty na oścież, nikogo w nim nie było. Na podłodze leżało kilkanaście segregatorów z dokumentami.

 

Akta osobowe nie są dokumentami jawnymi, a pani Siwik nie ma najmniejszego prawa do nich zaglądać. Trudno przypuszczać, żeby o działalności żony nic nie wiedział jej mąż, który wraz z funkcją burmistrza wziął na siebie odpowiedzialność za wszystko, co dzieje się w urzędzie miasta. Mam nadzieję, ze po naszym tekście pan burmistrz zechce o działaniach pani Siwik i pani Zapolskiej zawiadomić prokuraturę i policję.

 

Poza tym, co ona w czasie godzin pracy w Domu Kultury robi w urzędzie miasta? Pracuje na dwóch etatach? Panie burmistrzu, warto byłoby zapytać szefową Domu Kultury, czy wie, gdzie w godzinach pracy podziewają się jej podwładni.

 

 

ag

Więcej...

Kariera konkubenta - ile nas kosztuje burmistrz

Pani Siwik połasuchowała się na 340 złotych. Fakt, to osoba biedna, której te pieniądze pozwolą przeżyć do pierwszego. Kilka lat temu usiłowała oszukać sąd, tylko po to, żeby jej ówczesny konkubent nie musiał płacić kilkuset złotych alimentów więcej. Prześledźmy w takim razie, ile kosztuje nas burmistrz.

Jej były konkubent, a obecnie mąż zarabia dzięki uchwale rady 3/IV/2010 30 grudnia 2010:

  • wynagrodzenie  zasadnicze 4900 złotych
  • funkcyjne 1500 złotych
  • dodatek specjalny 1600 złotych
  • wysługa lat  980 złotych.

W sumie wychodzi 8980 miesięcznie.

Innymi słowy z doliczeniem trzynastki  116 740 złotych rocznie.

Do tego zaradny pan burmistrz bierze jeszcze dodatek socjalny, w kwocie około 1000  złotych miesięcznie, który najprawdopobniej w oświadczeniu majątkowym wykazuje jako „dochody inne”. W sumie pensja pana burmistrza wynosi 129 771,74 grosze rocznie. Nic dziwnego, że pani Siwik musi schylić się po kuroniówkę i zasiłek aktywizacyjny. Oni po prostu przymierają głodem…

ag

Więcej...

Kariera pani Siwik/Opalach

Kariera zawodowa i finansowa pani Jolanty Siwik (obecnie Opalach), jest dla mnie zaskoczeniem. Sytuacja była taka:

 

Pani Siwik po naszych artykułach wyleciała na zbitą mordę z pracy w banku za lewe przelewy. Bywa. Problem w tym, że pani Siwik nie odpuściła. Zaczęła od zwolnienia lekarskiego -  chorować każdy może, a pani Siwik wygląda na wyjątkowo chorowitą. Ponieważ została zwolniona dyscyplinarnie, więc dopiero po pół roku nabyła prawo do zasiłku, z czego skwapliwie skorzystała. Zasiłek dla bezrobotnych rzecz jasna otrzymała. W tym czasie załatwiła sobie staż w należącej do szwagierki wiceburmistrza Stecki  Victorii. Kiedy po następnych pól roku staż się skończył, zatrudniła się w Domu Kultury, gdzie osobę karana przygarnęła pani Nosek. Nie miała do tego prawa - nie mogła zatrudnić osoby karanej.

 

Siwik nie popuściła -  ponieważ pracę „znalazła sobie sama”, czyli przez swojego ówczesnego kochanka, pana Opalacha, więc wystąpiła o dodatek aktywizacyjny w sumie około 340 złotych miesięcznie.

 

Na dzień dzisiejszy pani Siwik pracuje w Domu Kultury na czas nieokreślony, jako „specjalistka od spraw świetlic wiejskich”. Zarabia około 3000 na rękę.

 

 

ag

Więcej...

Wspomnień czar - gwiezdne dziecko, czyli urok doktora Kukiełko

Ta sprawa była bardzo głośna - przewodniczący rady Waldemar Kukiełko został właścicielem nieruchomości w Wejsunach. Za działkę wraz z domem zapłacił niebagatelną sumę 13 tysięcy 500 złotych.

 

Przypomnijmy sobie, jak do tego doszło.

 

Sprawa ma swój początek jeszcze za rządów Leszka Gryciuka - wówczas została spisana umowa promesowa na sprzedaż „lekarzówki” w Wejsunach. W umowie, którą cztery lata temu pokazywał mi burmistrz Opalach została nawet określona suma, za którą Kukiełko miał nabyć nieruchomość. Umowa nie doszła do skutku, bo zmienił się burmistrz. Kukiełko jednak był niezastąpiony - dzięki niemu mogła powstać większościowa koalicja w radzie gminy. Sprawa lekarzówki wróciła na tapetę, a Kukiełko mimo, że kandydował z obozu Gryciuka czym prędzej zmienił barwy klubowe i został przewodniczącym rady z nadania Opalacha.

 

Pewnego dnia, z głupia frant, na sesji stanęła uchwała o wyrażeniu zgody na sprzedaż domu wraz z działką za 13 500 złotych. To było pewne novum - w promesie Gryciuka o działce nie było mowy. Kwota była tak kompletnie absurdalna, że zebranym opadły szczęki. Uchwała rzecz jasna przeszła. Skąd wzięła się tak zawrotna suma? Otóż doktor Kukiełko, który w lekarzówce mieszkał z racji wykonywanego przez siebie zawodu, okazał się... lokatorem komunalnym, a ci mają spore zniżki przy zakupie zajmowanych przez siebie nieruchomości - w przypadku zakupu na raty zniżka wynosi 90%, w przypadku zakupu jednorazowego - 95%. W ten sposób za 5% wartości wyceny Kukiełko stał się właścicielem budynku wraz z działką. Sprawa jest o tyle dziwna, że dla Kukiełko ten budynek - a właściwie znajdujące się w nim mieszkanie - było kwaterą służbową. Jakim więc cudem nagle stał się lokatorem komunalnym?...

 

Uchwała rady gminy została uchylona przez wojewodę warmińsko-mazurskiego, który stwierdził jej nieważność. To jednak nie zatrzymało i kupującego i sprzedających - wojewoda ma jedynie uprawnienia nadzorcze, nie może w żaden sposób wymusić rozstrzygnięć cywilno-prawnych. O tym obie strony doskonale wiedziały, dlatego błyskawicznie po przegłosowaniu uchwały, a przed rozstrzygnięciem nadzorczym wojewody podpisały akt notarialny.

 

- Tu powinien zadziałać burmistrz - mówi mi Elżbieta Sobańska, szefowa departamentu nadzoru Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie - Powinien natychmiast wzruszyć akt notarialny, ale tego najprawdopodobniej nie zrobił. Teraz sprawą powinna zająć się prokuratura, a jeśli nie prokuratura, to CBA - tego typu sprawy leżą w ich gestii. My nic już nie możemy zrobić. Sprawa jest prosta - sprzedaż i podpisanie aktu nastąpiło z naruszeniem prawa. Oni po prostu wyprzedzili nasze rozstrzygnięcie, ale to nie zmienia faktu, że to rozstrzygnięcie jest w mocy.

 

Przedziwna transakcja zainteresowała media ogólnopolskie - po moim tekście na ten temat w gminie po raz kolejny pojawił się Leszek Tekielski z polsatowskimi Interwencjami. W telewizji miał okazję zabłysnąć dowcipem przewodniczący rady, który z właściwym sobie samozadowoleniem mówił coś o „dziecku gwiazd”. Było to doprawdy wzruszające.

 

Sprawa lekarzówki nie jest jeszcze rozstrzygnięta, o czym zapewne doskonale wie przewodniczący rady. Przy ewentualnej zmianie władz będzie to pewnie jedna z pierwszych podważonych decyzji poprzedniej kadencji. O ile rzecz jasna, doktor Kukiełko znowu nie roztoczy nad następcą Opalacha swego niepodważalnego czaru i znowu nie zmieni frontu. No cóż - lekarzówka piechotą nie chodzi....

 

Anka Grzybowska

Więcej...

Wspomnień czar - konkubina

Od dzisiaj będziemy przypominać największe afery mijającej kadencji. Zaczniemy od tej najbardziej medialnej, która rozsławiła nasz samorząd na cała Polskę.

 

Afera wybuchła w jakimś sensie przypadkiem - pewnego dnia w sądzie w Piszu odbyła się rozprawa z powództwa córki Zbigniewa Opalacha, która chciała zmusić świetnie zarabiającego ojca do płacenia wyższych alimentów. Sprawa była jasna - Małgorzata Jatkowska była studentką, a grosze, jakie płacił - albo nie płacił, bo różnie z tym bywało - jej ojciec nie pokrywały nawet niewielkiej części kosztów studiów.

 

Więcej...

Kontakt z nami:

tel. 87 423 24 84

kom. 692 737 484

obserwator@obserwator.org


Samochód na drzewie Drukuj Email
Wpisany przez Anna Szypczyńska, KPP Pisz   
poniedziałek, 20 października 2014 08:24

Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności zdarzenia drogowego, do którego doszło  w okolicach miejscowości Ciesina w gminie Pisz Jak wynika ze wstępnych ustaleń kierujący bmw chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem gwałtownie zahamował, wpadł w poślizg, a ostatecznie uderzył w przydrożne drzewo. Dwoje pasażerów z obrażeniami przewieziono do szpitali.


W nocy z soboty na niedzielę na trasie Ciesina – Karwica  samochód osobowy marki BMW uderzył w drzewo. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wypadku kierujący bmw 19-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego prawdopodobnie zauważył na drodze zwierzę. Wtedy gwałtownie zahamował, wpadł w poślizg, samochód obrócił się i uderzył w przydrożne drzewo. Autem z Rucianego Nidy do Ostrołęki jechało pięć osób. 18-letniego pasażera  siedzącego z przodu w pojeździe z obrażeniami przewieziono do szpitala w Piszu, a 17-latkę siedzącą na tylnej kanapie auta zabrano do szpitala w Ostrołęce. Z relacji świadków wynika,  że nocą warunki na drodze były trudne, bo panowała gęsta mgła. Kierujący bmw był trzeźwy.


Policja wyjaśnia przyczyny i okoliczności wypadku drogowego.

 

Anna Szypczyńska, KPP Pisz

 
Zrób to sam i wybierz sobie burmistrza! Drukuj Email
Wpisany przez ag   
czwartek, 16 października 2014 07:02

Pięcioro kandydatów i tylko jedno miejsce. Jedna osoba z tej piątki będzie rządziła gminą przez następne cztery lata. Głosujemy na jednego kandydata. Wyniki 23 października.

 

Wybieramy burmistrza Rucianego-Nidy!

 


Wyniki obu ankiet nie będą w 100%  miarodajne -  można głosować więcej niż jeden raz, wiec jak znam życie ruszą się kandydaci i ich wielbiciele. Wprowadzanie zabezpieczeń jest bez sensu -  są łatwe do obejścia, więc to niepotrzebny trud. Żeby jednak nie było za łatwo -  z każdego numeru IP zostanie uwzględniona przy podsumowaniu tylko pierwsza odpowiedź. Numery IP widzę, więc nie będzie z tym problemu, dojdzie mi jedynie dłubanina ;)

Przy okazji pozdrawiam dwójkę Userów, których Nr IP zaczynają się od 83.21 i 178.37, którzy w błyskawicznym i godnym podziwu tempie zagłosowali odpowiednio 13 i 11 razy na burmistrza Opalacha. Panie burmistrzu -  dwa głosy ma pan jak w banku.

ag


 
Sprawa Kaczora - dane nie wyciekły z MOPS-u Drukuj Email
Wpisany przez Anka Grzybowska   
piątek, 17 października 2014 19:06

 

Wracam do sprawy Jerzego Kaczora i jego rodziny. Chodzi tym razem o skandaliczne posługiwanie się danymi dotyczącymi wielkości i ilości pomocy społecznej, jaką dostał pan Kaczor.

Kilka dni temu wyszła gminna gazetka -  w niej ukazał się zadziwiający list podpisany przez burmistrza Opalacha, w którym zdradza szczegóły dotyczące pomocy, jaką Jerzy Kaczor otrzymał z MOPS-u. Sprawa jest skandaliczna -  te dane są tajne, ma je jedynie MOPS i nikt poza nim. Ośrodki Pomocy Społecznej są instytucjami zaufania publicznego, mającymi w założeniu nieść pomoc najbardziej potrzebującym. Ich praca jest trudna do przecenienia -  działają w środowiskach szalenie trudnych, mają ogromną wiedzę, ale nigdy, pod żadnym pozorem nie można im tej wiedzy wykorzystać w jakikolwiek sposób. Pada pytanie, skąd burmistrz Opalach -  a tak naprawdę asystent Strzałkowski, będący naczelnym redaktorem gminnego periodyku -  miał te dane i jakim prawem ich użył? Czy teraz nikt z osób objętych pomocą społeczną nie może czuć się bezpiecznie?

Zadzwoniłam do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Pani z działu prawnego z którą rozmawiałam, na wieść o tym, że burmistrz Rucianego użył w oficjalnym gminnym periodyku tych danych, osłupiała. Dowiedziałam się, że taka sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna i nic jej nie tłumaczy. Na końcu pani zasugerowała, ze trzeba się będzie temu bliżej przyjrzeć. Mam nadzieję, że ministerstwo to zrobi.

Jerzy Kaczor dzisiaj był w siedzibie MOPS-u. Z jego relacji wynika, że nie został tam przyjęty z otwartymi ramionami. Kaczor miał przede wszystkim pretensję -  absolutnie uzasadnioną – o  użycie danych wrażliwych. Z naszych informacji wynika, że Kaczor ma zamiar w najbliższych dniach złożyć wniosek do sądu w tej sprawie.

Jerzy Kaczor nie odpuścił – z MOPS-u udał się do urzędu gminy. Naczelny redaktor gminnego pisemka Wojciech Strzałkowski był na urlopie, pan burmistrz dla Kaczora nie znalazł czasu. Kaczor spędził godzinę na korytarzu czekając na pana Wagnera -  nie doczekał się.

Z moich informacji wynika - a sprawdzałam to wielokrotnie i bardzo dokładnie - że sprawa nie wypłynęła z MOPS-u.

- To nigdy nie powinno mieć miejsca  -  mówi szefowa MOPS Monika Cwalińska – To samo powiedziałam panu Kaczorowi. Mogę jedynie wyrazić ubolewanie, że taka rzecz się stała. Zażądałam sprostowania w gazecie gminnej, mam nadzieję, że się ukaże. Te dane absolutnie nie wyciekły od nas.

Anka Grzybowska
 
To jest temat, czyli o TIR-ach w Gałkowie Drukuj Email
Wpisany przez ag   
czwartek, 16 października 2014 13:54

O TIR-ach na Mazurach mówi się od lat -  narzekają mieszkańcy, przedsiębiorcy i turyści. Trasa tranzytowa biegnąca przez Zgon i dalej albo przez Nidę, albo przez Wojnowo w kierunku Mikołajek i Mragowa to zmora lokalnej społeczności. Kiedyś mieszkałam w Wojnowie – ta wieś to typowa ulicówka, domy stoją dwa metry od ulicy. W domu w którym  mieszkałam pękały ściany -  zresztą nie tylko u mnie, sąsiedzi mieli dokładnie ten sam problem. W pewnym momencie zaczęła się osypywać stojąca w centrum Wojnowa zabytkowa molenna.

 

Inna sprawą jest ruch miejscowy i docelowy -  nikt nie neguje konieczności zwózki drewna czy dostaw do sklepów i hurtowni, ale tysiące ciężarówek o potężnym tonażu jadących kręta trasa przez Zgon i dalej, to prawdziwe nieszczęście.

 

Ponieważ na lokalne władze nie mamy co liczyć, więc sprawę w swoje ręce wziął Alexander Potocki, który zaprosił do Gałkowa szereg decydentów, w których gestii leży miedzy innymi ruch tranzytowy TIR-ów przez Mazurski Park Krajobrazowy. Na spotkaniu pojawiły się tez media. Zabrakło jednej osoby -  burmistrza Rucianego-Nidy Zbigniewa Opalacha. Ten najwyraźniej nie był zainteresowany tym, że jego gminę  rozjeżdżają tysiące ciężarówek.

 

Link do programu To jest temat TVP1.

 

Zaraz kolejny program o TIR-ach, tym razem w TVP2  Zapraszamy na seans. (od ok. 14 minuty)


Anka Grzybowska

 
KWW Forum Samorządowe Powiatu Piskiego Drukuj Email
Wpisany przez ag   
wtorek, 14 października 2014 13:40

Kandydat na burmistrza Zbigniew Opalach


Kandydaci do rady gminy Ruciane-Nida

 

Wojciech Czaplicki, okręg nr 1

Eugeniusz Karowiec, okręg nr 2

Waldemar Kukiełko, okręg nr 3

Stanisław Lutostański, okręg nr 4

Andrzej Stawryłło, okręg nr 5

Leszek Marchlewicz, okręg nr 6

Stanisław Przesniak, okręg nr 7

Bogdan Słabek, okręg nr 8

Marian Kozłowski, okręg nr 9

Władysław Kaminski, okręg nr`10

Małgorzata Borzymowska, okręg nr 12

Jan Małż, okręg nr 13

Mariusz Paradowski, okręg nr  14

Krystyna Drężek, okręg nr 15

 

Kandydaci do rady powiatu:

 

Zbigniew Opalach

Leszek Michalak

Czesława Mikulska

Elżbieta Wyłudek

Jolanta Opalach

Krzysztof Nosek

 

ag

 
KWW Piskie Forum, kandydaci do rady powiatu Drukuj Email
Wpisany przez ag   
wtorek, 14 października 2014 13:15

Zdzisław Stecka

Monika Cwalińska

Barbara Gbur

Bernard Kapteina

Edward Romanik

 

ag

 
Zrób to sam i wybierz sobie radę gminy! Drukuj Email
Wpisany przez ag   
czwartek, 16 października 2014 06:42

Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy to możemy wybrać całą radę gminy. Głosujemy na jednego kandydata w każdym z okręgów wyborczych. Kandydaci celowo nie są przypisani do żadnego ugrupowania -  głosujemy na ludzi, nie na partie i stowarzyszenia.  Wyniki dokładnie za tydzień od dzisiaj, czyli 23 października. Link do ankiety pod spodem -  wystarczy kliknąć i wypełnić kwestionariusz.

 

Życzymy miłej i twórczej zabawy.

 

Wybieramy najlepszą radę gminy Ruciane-Nida!

 

ag

 

Ankieta powstała przy znakomitym udziale Internautki Milki. Serdecznie dziękuję :)

 
Psia kampania Drukuj Email
Wpisany przez naczelna   
piątek, 17 października 2014 11:26

Gawrosz i Fuks

Sprawa jest przezabawna, przyznam, że dawno mnie nic tak nie zaskoczyło. No, ale mamy kampanię wyborczą, więc nic nie powinno mnie dziwić.

 

Mam dwa psy -  Gawrosza, który ma nawet swoją rubrykę w Obserwatorze, prawie jamnika z odstającymi uszami o wadze dwóch i  pół kilo oraz Fuksa -  zwierzaka po ciężkich przejściach, który trafił do mnie na początku września dzięki pani prezes firmy Remondis z Mrągowa. Fuks waży około 5 kilogramów i jest niemal yorkiem. Oprócz Gawrosza i Fuksa mamy czarnego kota Behemota, i dwa szczury -  Kiki i Tequilę. Jeśli chodzi o inwentarz żywy, to byłoby na tyle.

 

Rankiem rozmawiałam przez telefon z przyjaciółką, kiedy to ktoś zapukał do drzwi. W drzwiach stanęły dwie panie, z jakimiś papierami, szalenie przejęte sprawą. Panie okazały się przedstawicielkami jakiegoś towarzystwa opieki nad zwierzętami. Papiery, które przyniosły, były donosem -  podobno moje zwierzęta są: a) głodzone, b) katowane. Panie obejrzały całość żywego inwentarza i bardzo grzecznie mnie przeprosiły.

 

Fuks i Gawrosz są znane w całej okolicy, bo świetnie wyglądają wędrując na podwójnej smyczy i poszczekując w powietrze. Pomysł na głodzenie i katowanie jest z piekła rodem. Wielu z Państwa zna zresztą moje zwierzaki, bo nie sposób wejść do mnie do domu i nie mieć obu natychmiast na kolanach.

 

Donosik jak się okazało, był autorstwa jednego z kandydatów na radnych, specjalisty od zwierząt i ich praw. Przez wrodzony humanitaryzm przemilczę jego nazwisko.

 

Rozumiem kampanię wyborczą, rozumiem podchody. Ale głupoty nie zrozumiem nigdy.

 

Anka Grzybowska

 
Trzeci stopień zasilania Drukuj Email
Wpisany przez ag   
wtorek, 14 października 2014 18:46

Al. WczasowTo nie jest czarna dziura, tylko Aleja Wczasów wieczorem, około 18:00. Nie pali się żadna latarnia. Ostatnia świeci się na wysokości Wiejskiej. Najwyraźniej mamy jakiś kryzys energetyczny...

 

ag

 
KWW Ziemia Piska, kandydaci do rady powiatu Drukuj Email
Wpisany przez ag   
wtorek, 14 października 2014 13:17

Irena Jatkowska

Karol Lisowski

Kazimierz Koss

Jan Bączyński

Sławomir Kamiński

Elżbieta Grzyb


ag

 
Dzień Nauczyciela Drukuj Email
Wpisany przez zespół Obserwatora   
wtorek, 14 października 2014 08:02

Dzisiaj Dzień Edukacji Narodowej, czyli innymi słowy Dzień Nauczyciela. Naszym Pedagogom życzymy wszystkiego najlepszego, grzecznych uczniów, fajnych rodziców i mądrzejszych władz.


zespół Obserwatora

 
«pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia»

Strona 1 z 240

 
październik 2014
P W Ś C Pt S N
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2

Reklamy