Ostatnio dodane

Previous następna
NOWY DYREKTOR SZKOŁY Nowym dyrektorem szkoły nr 1 w Rucianem-Nidzie została Magdalena Kowalewska. Nowej dyrektorce serdecznie gratulujemy i trzymamy za nią kciuki. AG Więcej...
Niższy poziom dna Sytuacja jest fatalna. Mówię o tym od lat, ale chyba tak źle jak teraz jeszcze nie było.   Jakiś czas temu burmistrz Opalach w swej szczodrobliwości umorzył podatki. Zapewne ci, którzy nie muszą pła... Więcej...
Pijany kierowca pod Karwicą Dzisiejszego popołudnia policjanci na trasie Karwica – Ciesina zatrzymali  kierującego samochodem marki Audi A4, który miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Do kontroli drogowej  doszło po uprz... Więcej...
Jest sobie skwerek Jest sobie skwerek To chwastowisko to nic innego jak skwerek u zbiegu Wiejskiej i Gałczyńskiego w Nidzie. Uwagę zwraca plantacja przekwitłych słoneczników i bujnie rozrośnięte, krzywe aksamitki. Całości dopełnia łysy ... Więcej...
Ławeczki dostały nóg Ławeczki dostały nóg I znowu temat „ławeczkowy” - tym razem z centrum Nidy. Pod pocztą były sobie ławeczki - w czerwcu ławeczki dostały nóg:   - Pytaliśmy jak je ZUK zabierał - mówi jeden ze stałych rezydentów ławe... Więcej...
Latający wiceburmistrz Latający wiceburmistrz Niezwykła poranna atrakcja w Rucianem - jak donoszą nam pękający ze śmiechu taksówkarze, środkiem miasteczka przetruchtała zadziwiająca procesja z wiceburmistrzem Stecką na czele. Oddajmy głos zachwy... Więcej...
Zaginiony-odnaleziony Jak dowiadujemy się z ostatniej Gazety Piskiej, zaginął Leszek Cieślik, wiceprezes MKS Ruciane-Nida. Jak się okazuje, pan Cieślik odnalazł się jakiś czas temu cały i zdrowy w Ełku. Nic mu nie jest i n... Więcej...
Tragedia na jeziorze Wejsunek Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności utonięcia 60-letniego mieszkańca województwa pomorskiego. Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie nad jeziorem Wejsunek w gminie Ruciane Nida. W sobotę... Więcej...
Tragedia na jeziorze Wejsunek Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności utonięcia 60-letniego mieszkańca województwa pomorskiego. Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie nad jeziorem Wejsunek w gminie Ruciane Nida. W sobotę... Więcej...
UWAGA! OSTRZEŻENIE IMiGW! IDZIE BURZA!     Nazwa biura: IMGW-PIB Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych Zespół w BiałymstokuZjawisko/stopień zagrożenia: Silne burze z gradem/2Obszar: województwo warmińsko-mazurskieWażność (cz. urz.): ... Więcej...
 

Polecane artykuły

Wspomnień czar - gwiezdne dziecko, czyli urok doktora Kukiełko

Ta sprawa była bardzo głośna - przewodniczący rady Waldemar Kukiełko został właścicielem nieruchomości w Wejsunach. Za działkę wraz z domem zapłacił niebagatelną sumę 13 tysięcy 500 złotych.

 

Przypomnijmy sobie, jak do tego doszło.

 

Sprawa ma swój początek jeszcze za rządów Leszka Gryciuka - wówczas została spisana umowa promesowa na sprzedaż „lekarzówki” w Wejsunach. W umowie, którą cztery lata temu pokazywał mi burmistrz Opalach została nawet określona suma, za którą Kukiełko miał nabyć nieruchomość. Umowa nie doszła do skutku, bo zmienił się burmistrz. Kukiełko jednak był niezastąpiony - dzięki niemu mogła powstać większościowa koalicja w radzie gminy. Sprawa lekarzówki wróciła na tapetę, a Kukiełko mimo, że kandydował z obozu Gryciuka czym prędzej zmienił barwy klubowe i został przewodniczącym rady z nadania Opalacha.

 

Pewnego dnia, z głupia frant, na sesji stanęła uchwała o wyrażeniu zgody na sprzedaż domu wraz z działką za 13 500 złotych. To było pewne novum - w promesie Gryciuka o działce nie było mowy. Kwota była tak kompletnie absurdalna, że zebranym opadły szczęki. Uchwała rzecz jasna przeszła. Skąd wzięła się tak zawrotna suma? Otóż doktor Kukiełko, który w lekarzówce mieszkał z racji wykonywanego przez siebie zawodu, okazał się... lokatorem komunalnym, a ci mają spore zniżki przy zakupie zajmowanych przez siebie nieruchomości - w przypadku zakupu na raty zniżka wynosi 90%, w przypadku zakupu jednorazowego - 95%. W ten sposób za 5% wartości wyceny Kukiełko stał się właścicielem budynku wraz z działką. Sprawa jest o tyle dziwna, że dla Kukiełko ten budynek - a właściwie znajdujące się w nim mieszkanie - było kwaterą służbową. Jakim więc cudem nagle stał się lokatorem komunalnym?...

 

Uchwała rady gminy została uchylona przez wojewodę warmińsko-mazurskiego, który stwierdził jej nieważność. To jednak nie zatrzymało i kupującego i sprzedających - wojewoda ma jedynie uprawnienia nadzorcze, nie może w żaden sposób wymusić rozstrzygnięć cywilno-prawnych. O tym obie strony doskonale wiedziały, dlatego błyskawicznie po przegłosowaniu uchwały, a przed rozstrzygnięciem nadzorczym wojewody podpisały akt notarialny.

 

- Tu powinien zadziałać burmistrz - mówi mi Elżbieta Sobańska, szefowa departamentu nadzoru Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie - Powinien natychmiast wzruszyć akt notarialny, ale tego najprawdopodobniej nie zrobił. Teraz sprawą powinna zająć się prokuratura, a jeśli nie prokuratura, to CBA - tego typu sprawy leżą w ich gestii. My nic już nie możemy zrobić. Sprawa jest prosta - sprzedaż i podpisanie aktu nastąpiło z naruszeniem prawa. Oni po prostu wyprzedzili nasze rozstrzygnięcie, ale to nie zmienia faktu, że to rozstrzygnięcie jest w mocy.

 

Przedziwna transakcja zainteresowała media ogólnopolskie - po moim tekście na ten temat w gminie po raz kolejny pojawił się Leszek Tekielski z polsatowskimi Interwencjami. W telewizji miał okazję zabłysnąć dowcipem przewodniczący rady, który z właściwym sobie samozadowoleniem mówił coś o „dziecku gwiazd”. Było to doprawdy wzruszające.

 

Sprawa lekarzówki nie jest jeszcze rozstrzygnięta, o czym zapewne doskonale wie przewodniczący rady. Przy ewentualnej zmianie władz będzie to pewnie jedna z pierwszych podważonych decyzji poprzedniej kadencji. O ile rzecz jasna, doktor Kukiełko znowu nie roztoczy nad następcą Opalacha swego niepodważalnego czaru i znowu nie zmieni frontu. No cóż - lekarzówka piechotą nie chodzi....

 

Anka Grzybowska

Więcej...

Wspomnień czar - konkubina

Od dzisiaj będziemy przypominać największe afery mijającej kadencji. Zaczniemy od tej najbardziej medialnej, która rozsławiła nasz samorząd na cała Polskę.

 

Afera wybuchła w jakimś sensie przypadkiem - pewnego dnia w sądzie w Piszu odbyła się rozprawa z powództwa córki Zbigniewa Opalacha, która chciała zmusić świetnie zarabiającego ojca do płacenia wyższych alimentów. Sprawa była jasna - Małgorzata Jatkowska była studentką, a grosze, jakie płacił - albo nie płacił, bo różnie z tym bywało - jej ojciec nie pokrywały nawet niewielkiej części kosztów studiów.

 

Więcej...

Na sygnale po.... kiełbasę?!

Kilka minut temu w Wiejską wpadł od strony Gałczyńskiego samochód ratownictwa wodnego naszej straży pożarnej z Rucianego. Za kierownica siedział rzecz jasna znany w całej gminie druh Kapsel. Żeby pokonać skrzyżowanie, pan Kapsel włączył na krótko syrenę, po czym z fasonem wjechał w ślepą uliczką po lewej stronie Wiejskiej, tuż obok posesji P.P. Cwalinów. Widać na sygnale w Rucianem jeździ się po kiełbasę.

Więcej...

Świetlicy w Gałkowie nie będzie

Wczoraj w Gałkowie odbyło się zebranie wiejskie w sprawie nieszczęsnej świetlicy. Jak wiadomo, świetlica mieści się w budynku starej szkoły, w której 1/3 udziałów ma gmina, a pozostałe dwie części są własnością osób prywatnych - Alexandra Potockiego i rodziny Pardów.

 

- Zaproponowałem jedyne sensowne rozwiązanie - mówi Potocki - Za 100-110 tysiecy wybuduje budynek gospodarczy z przeznaczeniem na świetlicę wiejską i oddam go gminie w zamian za obecną świetlicę, warta szacunkowo około 50 000 złotych.

 

Zebranie wiejskie - nieliczne, było na nim kilka osób - Potockiego przegłosowało i pod naciskiem burmistrza uchwaliło, ze wieś pozostaje przy obecnej świetlicy, biorąc ją na własność z „całym inwentarzem” czyli z długami, niepopłaconymi zobowiązaniami na rzecz Unii Europejskiej, kapitalnym remontem budynku i dwójką sąsiadów, którzy absolutnie nie zgadzają się na wybudowanie w świetlicy kibelka.

 

Brzmi świetnie, ale pan burmistrz - prawnik z wykształcenia - zapomniał, ze wieś nie posiada osobowości prawnej i jako taka nie może niczego przejąć na własność. Jak „wieś Gałkowo” ma zamiar spłacić należności? Zrobią ściepę po domach? Poza tym wieś jako taka niczego nie może posiadać. Nie może, bo czegoś takiego jak „wieś Gałkowo” po prostu w polskim - i nie tylko w polskim - prawie zwyczajnie nie ma.

 

 

- Ja sobie nie wyobrażam żadnego kibla pod moim mieszkaniem - mówi Potocki - Kto to będzie sprzątał? Obsrany, śmierdzący kibel tuz po drzwiami?! Przecież to jakiś absurd! W życiu się na to nie zgodzę!

 

Bez kibelka świetlica nie może istnieć. Innymi słowy o świetlicy - dzięki panu burmistrzowi – możemy zapomnieć.

 

 

ag

Więcej...


NOWY DYREKTOR SZKOŁY Drukuj Email
Wpisany przez naczelna   
środa, 20 sierpnia 2014 19:32

Nowym dyrektorem szkoły nr 1 w Rucianem-Nidzie została Magdalena Kowalewska. Nowej dyrektorce serdecznie gratulujemy i trzymamy za nią kciuki.

AG

 
Niższy poziom dna Drukuj Email
Wpisany przez naczelna   
poniedziałek, 18 sierpnia 2014 13:00

Sytuacja jest fatalna. Mówię o tym od lat, ale chyba tak źle jak teraz jeszcze nie było.

 

Jakiś czas temu burmistrz Opalach w swej szczodrobliwości umorzył podatki. Zapewne ci, którzy nie muszą płacić są zachwyceni, ale dzięki temu gmina musi płacić „janosikowe”, czyli odprowadzać część pieniędzy do kasy wojewody. W ten prosty sposób burmistrz nie dość, że pozbawił nas pieniędzy z podatków, które nie wpłyną, to do tego musi bulić wojewodzie. W ten prosty sposób z kasy gminy ubyło 2 miliony 200 tysięcy złotych. Zrobiła się potężna dziura.

 

Wystraszony burmistrz wziął kredyt obrotowy na 1 800 000 złotych. W czerwcu powinien zapłacić pierwszą ratę, ale nie zapłacił. Do dzisiaj nie wpłacił ani złotówki. Odsetki rosną, a burmistrz wpada w coraz większą panikę. Ma powody - mogą być problemy ze składkami ZUS-owskimi, a rzecz dotyczy wszystkich jednostek budżetowych. Z moich informacji wynika, ze takie problemy już były, ale udało się w porę je zatuszować, a rzecz dotyczyła przede wszystkim szkół. Brak pieniędzy dotknął niemal wszystkich - choćby osoby, które od miesięcy oczekują na wypłatę stażowego. Po prostu gmina jedzie na oparach.

 

Za kilka dni kolejna sesja, zwołana ad hoc. Sesja będzie dotyczyła przesunięć w budżecie, a właściwie w tym, co z tego co pożal się boże „budżetu” jeszcze zostało.

 

Mam też dobre wiadomości - jakiś czas temu w gminie gruchnęła wieść, ze mogą być wstrzymane wypłaty świadczeń rodzinnych i opiekuńczych. Jak się okazało, tu nie będzie problemu - to zadanie zlecone gminy, innymi słowy, gmina na te akurat świadczenia dostaje dotacje rządowe. Te pieniądze są absolutnie zabezpieczone i na szczęście nie mają nic wspólnego z burmistrzem i jego pomysłami. Pieniądze będą, akurat z tego burmistrz nic nie może uszczknąć.

 

Mówiłam o tym wielokrotnie - dla tej gminy jedynym ratunkiem jest zarząd komisaryczny. Nie burmistrz, tylko zarząd komisaryczny, który da komisarzowi możliwość korzystania z dotacji rządowych i rządzenia tą gminą jednoosobowo, bez rady. To jedyne wyjście z pata w który wpakował nas były wytwórca uszczelek gumowych. To zresztą już nie jest pat - osiągnęliśmy niższy poziom dna.

 

 

Anka Grzybowska

 

 

 
Jest sobie skwerek Drukuj Email
Wpisany przez ag   
czwartek, 14 sierpnia 2014 10:17

skwerek

To chwastowisko to nic innego jak skwerek u zbiegu Wiejskiej i Gałczyńskiego w Nidzie. Uwagę zwraca plantacja przekwitłych słoneczników i bujnie rozrośnięte, krzywe aksamitki. Całości dopełnia łysy krzaczek i kilka drogowskazów. Urodziwy skwerek, to dzieło architektów krajobrazu z Zakładu Usług Komunalnych. No cóż - jaki zakład, takie i dzieło.

 

Podpytywałam przypadkowych przechodniów o ich opinie o strasznym skwerku. Większość odpowiedzi nie nadaje się do zacytowania, padło za to kilka pomysłów:

 

Więcej…
 
Ławeczki dostały nóg Drukuj Email
Wpisany przez naczelna   
środa, 13 sierpnia 2014 20:11

Były sobie ławeczki

I znowu temat „ławeczkowy” - tym razem z centrum Nidy. Pod pocztą były sobie ławeczki - w czerwcu ławeczki dostały nóg:

 

- Pytaliśmy jak je ZUK zabierał - mówi jeden ze stałych rezydentów ławeczek - Powiedzieli, że zaraz je znowu postawią i co?! Ten co zabierał, to mówił, że tylko deski przymocują i zaraz ławeczki wrócą. Tylko po co oni brali te betonowe wsporniki zamiast deski przywieźć i tu na miejscu przykręcić?

 

Po ławeczkach nie pozostał żaden ślad, za wyjątkiem łysych placków na trawniku, a dwie, które jeszcze są straszą połamanymi i spróchniałymi deskami.

 

- O, tam były dwie, widzi pani? -  pokazuje mój rozmówca -  Jedna przy ulicy, a druga tu z boku. Teraz zostały tylko te połamane. Centrum miasta, cholera, a jak wygląda?! Patrzy pani na te trawniki i te niby żywopłoty! Przecież oni tego w ogóle nie koszą!

 

Więcej…
 
Latający wiceburmistrz Drukuj Email
Wpisany przez ag   
środa, 13 sierpnia 2014 09:58

Niezwykła poranna atrakcja w Rucianem - jak donoszą nam pękający ze śmiechu taksówkarze, środkiem miasteczka przetruchtała zadziwiająca procesja z wiceburmistrzem Stecką na czele. Oddajmy głos zachwyconym świadkom:

Więcej…
 
Zaginiony-odnaleziony Drukuj Email
Wpisany przez ag   
poniedziałek, 11 sierpnia 2014 13:37

Jak dowiadujemy się z ostatniej Gazety Piskiej, zaginął Leszek Cieślik, wiceprezes MKS Ruciane-Nida. Jak się okazuje, pan Cieślik odnalazł się jakiś czas temu cały i zdrowy w Ełku. Nic mu nie jest i nigdy nie było. Wokół domniemanego zaginięcia Gazeta Piska zbudowała całe "story", łącznie z przesłuchaniem kolegów pana Cieślika i zamieszczeniem zdjęcia na pół szpalty. Nie sprawdziła tylko jednej rzeczy -  tego, czy przypadkiem człowiek po prostu nie wyjechał na wakacje.  Bywa...


Jak się okazało, tuż przed pojawieniem się artykułu w Gazecie Piskiej pan Cieślik osobiście pojawił się w Urzędzie Gminy w Rucianem. We własnej osobie.


Nie znamy przyczyn absencji wiceprezesa MKS-u -  czasami każdy ma prawo do prywatności. Pani Żywczyk życzę refleksu równemu temu ze zdechłą krową.


ag

 
Pijany kierowca pod Karwicą Drukuj Email
Wpisany przez Anna Szypczyńska, KPP Pisz   
piątek, 15 sierpnia 2014 19:59


Dzisiejszego popołudnia policjanci na trasie Karwica – Ciesina zatrzymali  kierującego samochodem marki Audi A4, który miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Do kontroli drogowej  doszło po uprzednim anonimowym zgłoszeniu. 25-latkowi  grozi  do 2  lat pozbawienia wolności oraz utrata prawa jazdy nawet do 10 lat.

W piątkowe popołudnie oficer dyżurny piskiej komendy otrzymał anonimowe zgłoszenie od kierującego z informacją, że przed nim jedzie samochód marki Audi A4 koloru srebrnego, którego kierujący może być nietrzeźwy. Zgłaszający podał numery rejestracyjne jadącego przed nim pojazdu. Dodał, że sposób jazdy kierującego audi nagrał telefonem komórkowym. Policjanci  z Rucianego Nidy  zatrzymali do kontroli drogowej opisany pojazd  na trasie Karwica – Ciesina. Był to samochód osobowy marki Audi A4, którym kierował 25-letni mieszkaniec gminy Pisz.  Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny.  Przeprowadzone badanie   wykazało blisko 3  promile alkoholu w organizmie.

Teraz  25-latek za jazdę w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem. Grozi mu za to do 2 lat pozbawienia wolności oraz utrata prawa jazdy nawet do 10 lat.

 

Anna Szypczyńska, KPP Pisz

 
Weekendowo u sąsiadów Drukuj Email
Wpisany przez ag   
czwartek, 14 sierpnia 2014 09:55

Więcej…
 
Weekendowo Drukuj Email
Wpisany przez ag   
środa, 13 sierpnia 2014 11:10

Więcej…
 
Tragedia na jeziorze Wejsunek Drukuj Email
Wpisany przez asp. szt. Anna Szypczyńska   
poniedziałek, 11 sierpnia 2014 07:43

Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności utonięcia 60-letniego mieszkańca województwa pomorskiego. Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie nad jeziorem Wejsunek w gminie Ruciane Nida.

W sobotę około godz. 18.30 oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piszu  otrzymał zgłoszenie, że na jeziorze Wejsunek gm. Ruciane Nida, w okolicach pomostu doszło do utonięcia osoby. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów mieszkaniec woj. pomorskiego wyszedł z domu swojej siostry i poszedł nad jezioro. Po pewnym czasie kobieta, zaniepokojona długą nieobecnością 60-latka przyszła na pomost. W odległości około 50 metrów od brzegu zauważyła pływające ciało. Na miejsce przyjechały służby ratownicze, które wydobyły mężczyznę z wody. Pomimo podjętej akcji reanimacyjnej nie zdołali przywrócić 60-latkowi funkcji życiowych.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że  mężczyzna pił wcześniej alkohol.


asp. szt. Anna Szypczyńska

 
UWAGA! OSTRZEŻENIE IMiGW! IDZIE BURZA! Drukuj Email
Wpisany przez IMiGW   
poniedziałek, 11 sierpnia 2014 07:39

 

 

Nazwa biura: IMGW-PIB Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych Zespół w Białymstoku
Zjawisko/stopień zagrożenia: Silne burze z gradem/2
Obszar: województwo warmińsko-mazurskie
Ważność (cz. urz.): od godz. 12:00 dnia 11.08.2014 do godz. 24:00 dnia 11.08.2014
Przebieg: Prognozuje się wystąpienie burz z opadami deszczu od 25 mm do 40 mm oraz porywami wiatru do 80 km/h. Lokalnie opady gradu. Strefa burz będzie przemieszczać się z zachodu na wschód województwa.
Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska(%): 80%.

 

IMiGW

 
«pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia»

Strona 1 z 232
Reklama
Copyright © 2014 Obserwator Piski. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.
 
sierpień 2014
P W Ś C Pt S N
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Reklamy